falsi amici

Dziś kilka o słowach w języku włoskim  żartobliwie nazwanych falsi amici czyli fałszywymi przyjaciółmi. To słowa, które łudząco przypominają nasze polskie wyrazy ale mające zupełnie inne znaczenie. Słowa, które podają nam rękę podsuwając kalkę językową a zaraz potem chichrają się z miny rozmówcy!

Nasz umysł chodzi czasami na skróty tworząc siatkę połączeń wyrazów i utartych wyrażeń, dzięki czemu ułatwia nam komunikowanie się. Niekiedy jednak musimy zachować czujność ponieważ nie znając jakiegoś słówka i próbując coś na szybko wymyślić możemy wpakować się na taką „językową” minę – falso amico.

Niewątpliwym plusem takich wyrazów jest ich łatwość zapamiętywania – poprzez skojarzenia wzmocnione reakcjami rozmówców :)

Włosi zaczynają dzień od colazione czyli śniadania. Może dlatego, że zwykle jest ono lekkie tak jak powinna być kolacja? Za to zamiast kolacji jedzą cena. O tak! Po kilku godzinach rodzinnego wieczornego biesiadowania przy przystawkach, daniu głównym, deserze, karafce pysznego vino della casa, espresso i grappie na koniec rachunek niekiedy zaskakuje. :)

colazione italiana
cappuccino na śniadanie

Kiedy Włoch mówi, że idzie do bagno nie oznacza, że zapragnął wziąć kąpiel błotną wręcz odwrotnie: postanowił się wyszorować.

Kiedy mu odpowiadasz, że również ty chętnie weźmiesz kąpiel? no właśnie unikaj słowa prendere la bagno (co oznacza być wykiwanym) a użyj słowa fare czyli zrobić. Natomiast kiedy dzwoniąc ktoś ci mówi, że jest w gabinetto (lub z znanym nam już bagnie)  możesz spokojnie kontynuować dyskusję: nie jest ani na dywaniku gabinetu dyrektora ani u doktora, a po prostu? w WC! A ubicazione to oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, położenie. 😉

Wybierając się na cudowną przejażdżkę po Włoszech pakownym większym samochodem (no tak, bagaży zwykle sporo) nie obrażaj się słysząc „grande curva! grande curva!”: po prostu wejdź w zakręt szerszym łukiem bo zaharujesz bok wozu w wąskich uliczkach naskalnego miasteczka? Z równie stoickim spokojem przyjmij zapewnienie Włocha, ze jesteś cudną istotą czyli „meravigliosa creatura (!).

Można powiedzieć, że niekiedy tworzą się całe łańcuchy pomyłkowe. Nasza polska tapeta to carta da parati, zaś chwaląc piękną tapetę na ścianie z całą pewnością się zadziwisz Włocha, no bo któż w dzisiejszych czasach zawiesza dywany (tappeto) czy inne arrasy na ścianie? Dywany oczywiście nie mylimy z divano, co natomiast oznacza nic innego jak kanapę. Zaś canapa (z akcentem na pierwsze a) to konopie!

Jako okrzyki o pozytywnym ładunku emocjonalnych należy przyjmować wykrzykniki takie jak: Che bella cosa! (jakie piękne!) Che pupa! (jaka fajna laska)  Che garbata! (jaka uprzejma!) – bez żadnych podtekstów o pupach garbatych kóz! 😉

Pupa Milano
Pupa Milano

Zresztą PUPA to jedna z bardziej znanych marek kosmetycznych z sieciami sklepów. Skoro w Polsce mamy już Osram to i pewnie Pupa byłaby ciepło przyjęta przez klientki?

Z kwestii biznesowych: jeśli ktoś prowadzi l’impresa individuale nie oznacza, że nie ma przyjaciół i pije do lustra na samotnej imprezie: po prostu prowadzi firmę jednoosobową. Widząc na dokumencie zobaczysz słowo firma niekoniecznie wpisuj nazwę swojej firmy tylko złóż podpis gdyż o to właśnie cię proszą. Natomiast prowadząc negocjacje warto rozgraniczyć prezzo netto od prezzo lordo. Brutto może nie zostać zrozumiane należycie i negocjacje mogą się zakończyć fiaskiem kiedy negocjator omyłkowo weźmie do siebie, że jest brzydki, niedobry i kiepski!

I na koniec: warto uważać nie tylko na pułapki szybkich skojarzeń ale również na pułapki translatorów. Ot takie wyrażenie ti voglio un mondo bene.Ti voglio bene ma wydźwięk „kocham cię”, „zależy mi na tobie” a mówi się do osób, które są bliskie twemu sercu (a nie jest to wybranka/wybranek serca, któremu mówisz ti amo) czyli dzieci, bliscy przyjaciele… Un mondo – w sensie bardzo bardzo. Otóż translator uwielbia robić psikusy i bez zastanowienia tłumaczy:  „chcę świat dobry”!

No cóż, ja też jestem pacyfistką. Peace&love! Chcę świat dobry!

italicus.pl