Piemont

Piemont jest jednym z większych regionów włoskich. Mocno wcina się w spokojną granicę Szwajcarii wycinając dla Włoch smakowite kąski górzystych Alp. Dalej na południe rysuje sobie granicę wzdłuż jednego z piękniejszych włoskich jezior – Lago Maggiore. Region pewnie chciałby również zagarnąć kawałek malowniczych terenów nadmorskich ale Genua mówi mu zdecydowane nie: morze to Liguria! A ty miałeś już swoją chwilę świetności – od ciebie wyszedł przecież pierwszy impuls zjednoczenia Włoch a w Turynie namaszczono pierwszego króla Zjednoczonych Włoch – Vittorio Emanuele II.

Taki jest Piemont – wielki choć nieco na uboczu.

 

Dziś goszczę u siebie osobę, na której obecność w Projekcie bardzo liczyłam. To osoba, która od 10 lat mieszka w Piemoncie i poznała region – można powiedzieć – od podszewki. Od wielu lat swoją wiedzą i doświadczeniem dzieli się z osobami, które wybierają się tu na odpoczynek „szyjąc na miarę” wakacje marzeń, wyjazdy biznesowe, śluby, romantyczne podróże…

 

Kto może ciekawiej opowiedzieć o Piemoncie od Blanki Borgo na co dzień piszącej o regionie na swoim blogu http://italiajakalubisz.blogspot.com i stronie www.italiajakalubisz.com.

 

Na swojej stronie kusisz nas plażami nad jeziorem, caffé piemontese, niemniej aromatycznym winem z Piemontu i specjałami lokalnej kuchni. Jak to się stało, że i Ciebie przed laty Piemont skusił na tyle skutecznie, że zdecydowałaś się tutaj zamieszkać?

Piemont, a szczególnie Orta San Giulio, Wyspa San Giulio oraz cała okolica Jezioro Orta, skusiło mnie ponad 10 lat temu, ja natomiast „kuszę” na przyjazd tutaj stosunkowo niedawno, pod logiem Italia jaka lubisz. Przez kilka lat pracowałam w turystyce i mam ciągły z nią kontakt w rezultacie czego,  postanowiłam sama zapraszać Polaków na moje ukochane tereny i pomagać im „zorganizować się” tutaj podczas pobytu.

Ale pytałaś co na mnie wpłynęło , ze postanowiłam tu zostać…

ORTA SAN GIULIO
Orta San Giulio

Do Italii przyjechałam pierwszy raz w 2004, do koleżanki, do Trydentu. Wówczas miałam okazje pojeździć trochę po tym regionie oraz zahaczyć o Wenecję, Weronę, Lago di Garda… Dodatkowo mogłam zasmakować prawdziwej kuchni włoskiej i…włoskiej kawy… To był przepiękny czas! Pobyt tutaj zmienił znacząco dalsze moje perypetie.. :)  Po powrocie, już nie mogłam wpasować się w rozmiary mojego dawnego życia…Wtedy to zaczęłam uczyć się języka włoskiego, bo bolało mnie bardzo, że z poznanymi tam, fajnymi ludźmi, nie mogłam swobodnie porozmawiać. Przez cały rok, siedząc jak na szpilkach, knułam plan kolejnej wyprawy. Nieoczekiwanie (jak to zwykle bywa, jak się czegoś bardzo chce!) pojawiła się propozycja wyjazdu na 2 miesiące do pracy, do miejsca, o którym nic nie wiedziałam,  a w którym zaraz po przyjeździe zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Banał, ale to prawda… Pracowałam w galerii malarstwa, w samym sercu Orty. W tym czasie udało mi się pozwiedzać Piemont i trochę Lombardii i tylko podsyciłam swoje uczucie do tego kraju.. Później byłam jedna noga w Polsce, jedna we Włoszech – prawie do końca 2005, wyjeżdżałam i wracałam, rozważając wszystkie za i przeciw, ale w głębi duszy już czułam, ze to jest to! To jest miejsce, w którym chce mieszkać!

Jak widać mój przyjazd do Orty San Giulio w lipcu 2005 roku,  na 2 miesiące, trochę się przeciągnął :), ale dziś uważam, ze była to dobra decyzja.

Lago Orta i Lago Maggiore, wspaniale Alpy pokochałam od razu, przepyszna lokalna kuchnia sprawiała, ze czułam się świetnie, w takich warunkach przyszło tez uczucie od i do pewnego Piemontczyka  (mojego aktualnego męża :)) i tak to się zaczęło…

VAL LOANA
Val Loana

Wioska  w Alpach, w której zamieszkałam i ludzie tam mieszkający byli mi bardzo przychylni, czułam się świetnie, szybko znalazłam bardzo dobra prace, własnie w turystyce i kalecząc wtedy, prawie śmiertelnie język włoski wypłynęłam na głębokie wody Jezior Orta i Maggiore..

 

Czy właśnie jeziora i góry są największą atrakcją dla osób wypoczywających w Piemoncie?

Chciałabym podawać rzetelne i sprawdzone informacje, zatem chcę wypowiedzieć się tylko na temat północnej części Piemontu, bo te tereny „ogarniam” najbardziej, inne znam tylko z tak zwanego„doskoku”, ale mam nadzieje, ze dzięki pewnej nawiązanej współpracy,  będę mogła podać w szerszym zakresie wiedzę z „pierwszej reki” i propozycje turystyczne dotyczące całego Piemontu.

Ale tak, moim zdaniem mój obszar ma wszystko co pozwala przyjezdnym na spędzenie dobrze (!) czasu przez cały rok. Latem plaże nad jeziorami i wędrówki górskie, zimą stoki narciarskie a przy tym przez cały rok niebywale bogata przepyszna kuchnia, związana z darami piemonckiej natury: mięso i jego wyroby, ryby, sery, grzyby, ryz, orzechy, kasztany, świeże warzywa i owoce oraz dodatkowo wyśmienite wina lokalne z Colline Novarese na bazie słynnego szczepu Nobbiolo. Nie wspominając o deserach,  no i kawie…

CANTINE CONTI
Cantine Conti

Bazując na swoim doświadczeniu jakie miejsca najczęściej wybierają turyści? 

Największym skupiskiem turystów włoskich i zagranicznych jest Lago Maggiore i wszystkie miasteczka położone na jego wybrzeżu oraz trzy fantastyczne wyspy. Kameralne Lago d’Orta sprzyja zakochanym, nie znajdziesz tam wielu atrakcji dla dzieci, oprócz plaży z piaskiem, i bezpiecznego miejsca na kąpiele. Z dziećmi można jeździć do okolicznych parków, np zoo SAFARI, Ogrodów zoo i botanicznych, tam rodziny spędzają cale dnie w pięknych okolicznościach przyrody. Generalnie Lago d’Orta i Maggiore to plaże nad jeziorami, przejażdżki statkami, motorówkami, zwiedzanie starych miast, wysp, sanktuariów, kościołów, a także rowery i motocykle… (cudnie się jeździ wokół jezior i po krętych uliczkach górskich) oraz górskie wyprawy w Alpy.

 

Czy Turyn jest dumny ze swojej historii? Przecież ośrodkiem władzy dynastii sabaudzkiej tej, która podjęła próbę zjednoczenia Włoch był właśnie Turyn czyli stolica regionu.

Piemont, Turyn, Dynastia sabaudzka, mieli ogromny wkład w historię całych Włoch. Jeżdżąc po innych regionach można natrafić na ślady i pamiątki wpływów rodu Savoia (muzea, kościoły, monumenty). Ja osobiście uciekam od Turynu, nie lubię dużych miast, fajnie jest pojechać, pozwiedzać i wrócić. Uciekam do tajemniczych małych miasteczek i autentycznych wiosek w górach,  rodów raczej skromniejszych, hodowców zwierząt, producentów serów, rolników, winiarzy,  pszczelarzy, którzy maja ogromne zadanie wykarmienia całego regionu czy całego kraju. (!) Ich praca codzienna, dotykanie natury gołymi rekami oraz tworzenie z tego smakowitości, które później trafiają na nasz stół – to fascynuje mnie przede wszystkim, nie mniej jednak koniecznie (!) i o Turynie kilka ciekawostek będzie można niebawem znaleźć na mojej stronie.

TARGOWISKO JEZIORO ORTA
Targowisko – Jezioro Orta

Piemont słynie z dobrej kawy (kraina kawy Lavazza), znakomitych serów (m.in. Gorgonzola) i aromatu wina. Co poza tymi przysmakami powinno znaleźć się na naszym stole podczas wakacyjnych piemonckich biesiad?

Ja polecam szczególnie degustacje właśnie całej gamy wspaniałych serów zarówno z mleka krowiego (ser Toma, Gorgonzola z Novary) jak i koziego, przepyszne ravioli del plin, cudowną polentę (podstawę w kuchni piemonckiej), super rozgrzewającą kaszkę z mięsem, grzybami lub po prostu Gorgonzola, rożne typy risotto (te z prawdziwkami, pokrzywa, okoniem z jeziora Orta), mięso (danie regionalne – Brasato al Barolo, Ossibuchi z wołowiny rasy piemotese z groszkiem), wyroby mięsne jak salami (salame della duja), salami z dziczyzny, mortadella (mortadella z wątróbki – mortadella d‘Orta), bresaola (della Val d’Ossola), wina il Boca oraz Nebbiolo Colline Novaresi i koniecznie dobra kawa!

 

Czy w Piemoncie organizowane są targi żywności regionalnej albo sagre czyli święta lokalnych przysmaków?

Jasne! Piemont by nie przeżył, gdyby co chwile się nie jadło, smakowało, handlowało przysmakami, pilo itd. Dlatego polecam tez Piemont jesienią, moim zdaniem to najpiękniejsza pora roku na zwiedzanie (o ile oczywiście nie leje!). Nie ma upałów i można, odbierać całe dobro Piemontu wszystkimi zmysłami! Święta winogrona, grzybów, dyni, miodów, serów, orzechów, polenty, kasztanów, itd itd….polecam serdecznie!! Oprócz tego, są w każdym mieście nad jeziorami bazary –  raz w tygodniu, gdzie można kupić wspaniale dary natury, ale nie tylko…

Wracając do Twojego pierwszego pytania, gdzie pisałaś , ze Piemont jest wielki, lecz na uboczu…

Czy naprawdę tak jest? I jeżeli tak, jaka jest tego przyczyna? Szczerze Ci powiem nie rozumiem tego, zupełnie nie łapię o co w tym chodzi … dlatego Was chcę o to zapytać : Czy tak jest naprawdę? Z mojego doświadczenia pracy w turystyce, wiem, że sezon turystyczny intensywny (!),  od marca do końca października jest pełny turystów z Niemiec, Francji, Anglii, Szwajcarii, Holandii.  Zimą stoki narciarskie żyją… Myślę zatem, że to jest może jedynie kwestia braku informacji w Polsce o tym regionie… Piemont wydaje się ciągle nieodkryty…

Mnie i moim gościom, jak dotąd sprawia to ogromna frajdę, dlatego…

LOGO… korzystając z okazji gościny u Ciebie, Jagoda, chcę zaprosić Was do Piemontu. Piszcie do mnie. Postaramy się razem zorganizować przyjazd tutaj tak, by zaspokoić Wasze potrzeby. Wiem ze jedni wolą wyprawy w góry (nie mówię tutaj o wspinaczkach sportowych, tego nie mam w swojej ofercie :) ), inni chcą poleżeć na plaży, popływać statkiem lub motorówką, jeszcze inni jeżdżą tu drogą zabytkowych kościołów,  sanktuariów, inni wolą spacerować romantycznymi wąskimi uliczkami starych miasteczek zatrzymując się tu i tam na lampkę wina, przekąskę lub dobry obiad czy kolacje.

Zapraszam też na romantyczne wyprawy dla zakochanych, Lago d’Orta to miejsce romantyczne, wyróżnione i nazwane przez stowarzyszenie „I borghi più belli d’Italia”,  jednym z najbardziej romantycznych w całej Italii..polecam tez zorganizowanie ślubu tutaj.  Zajrzyjcie do nas!

Dzięki Jagoda za gościnę.

 

 

Ja również dziękuję za masę inspiracji i pomysłów na Piemont! :)

Blankę znajdziecie na facebooku, a jeśli chcecie się z Nią skontaktować tutaj znajdziecie wszelkie opcje kontaktu.


Wpis powstał w ramach projektu Polscy Blogerzy we Włoszech czyli informacje z pierwszej ręki. W ramach tego cyklu prezentuję Wam najciekawsze blogi o Włoszech pisane z Włoch. A przy okazji wypytuję o najlepsze, najciekawsze, najsmaczniejsze i najpiękniejsze NAJ w regionie.

Jeśli chcesz poznać świetne, aktywne Polki piszące z Włoch zaglądnij do pozostałych wpisów:

Agnieszka przenosi nas pod najwyższe szczyty alpejskie Aosty

Kasia przenosi nas w świat Domu z Kamienia w Toskanii

Karolina opowiada o roztańczonej Wenecji i Bolonii

 

 

 

  • Nawet nie wiedziałem, że ten region Włoch tak się nazywa! 😉 a okolice Torino zawsze jakoś wydawały mi się mało interesujące. Ale teraz wiem, że trzeba nadrobić :)

    • Zwłaszcza te części górskie i okolice jezior są przepiękne. Miasta i mnie mało kręcą.

  • Jak miło się czegoś nowego dowiedzieć, jednak Włochy które uwielbiam wciąż mnie zaskakują, dziękuję. Po tym artykule na pewno się wybiorę w te okolice.

    • I mnie Blanka zachęciła. Spokój i sielanka przy dobrym jedzeniu. :)

  • Bardzo piękna i malownicza okolica. Ciekawe pytania! :)

  • No jak nie zakochać się we Włoszech? Cudne górskie widoki, urocze miasteczka, głębia smaków i aromatów… Chciałabym 😛

  • Uwielbiam Włochy! To drugi kraj, po Hiszpanii, który odwiedzam najchętniej w całej Europie :) Świetny pomysł na wpis!

  • Piemont jest przepięknym regionem – można wyskoczyć w góry, wylegiwać się nad jeziorem albo pospacerować po małych, uroczych miasteczkach. Polecamy wszystkim!