podróż samochodem do Włoch

Samochód jest moim faworytem wśród wszelkiego typu środków komunikacji. Jeśli nie mam swojego wypożyczam. To daje mi niezależność, możliwość docierania do każdego zakątka jaki sobie wymyślę i, przy okazji, zbija koszty noclegów. Pewnie dlatego w ciągu ostatnich dwóch lat nabiliśmy 140 000km naszym samochodem.

Koszty przejazdów

Paliwo

Rozbieżność pomiędzy ceną gazu i benzyny we Włoszech jest dużo większa niż w Polsce. Za benzynę płaci się chyba najdrożej w Europie: 1,6-1,7 euro/l,za ropę 1,4-1,5 w zależności od okresów i miejsca tankowania. Za to cena gazu jest na poziomie mniej więcej ceny w Polsce. W zależności o okresów i miejsca za gaz płaci się od 0,6-0,9 euro/m3.  Ostatnio (dane sierpień 2015) ceny spadły (zobaczymy czy tylko chwilowo) i płaci się już od 1,3 euro/l za benzynę,  1,2 euro/l za ropę, 0,5 euro/m3 za gaz. Na autostradach cena benzyny podskakuje o około 20-30 centów.  Jeśli jedziecie grupą i macie do wyboru samochód weźcie to pod uwagę. Również podczas wynajmu samochodu we Włoszech.

Jadąc z Polski samochodem na gaz jedynym słabszym ogniwem w podróży jest Austria – tu na trasie jest tylko jedna stacja (za Wiedniem jadąc z Polski). Gaz tankuje się samemu.

Podczas tankowania samochodu (oprócz gazu) zwykle macie do wyboru tankowanie z obsługą albo self service. Self jest tańszy o kilka centów. Trzeba podjechać pod dystrybutor oznaczony self, podejść do automatu, zapłacić (uwaga, ciągle jeszcze jest sporo automatów, które nie przyjmują nowych 10euro) i wybrać numer dystrybutora.

Zwróćcie uwagę, że we Włoszech jeśli powiecie „dieci” zatankują Wam nie dziesięć litrów ale za dziesięć euro. Na pytanie quanto wystarczy odpowiedzieć „fai/faccia (na południu fai/fate)  10,15.” albo po prostu pieno (pełno).

Jeśli jedziecie na gazie i poza autostradą pamiętajcie żeby zatankować przed zamknięciem stacji czyli ok 20:00. Nie ma całonocnych stacji benzynowych, a w nocy można zatankować tylko na selfie czyli bez możliwości dobicia gazu.

Autostrady

Koszt przejazdów autostradą jest największą zmorą i Włochów i każdego, który postanowił przemierzać ten kraj samochodem. Tu nie będą od Was wymagać stosunkowo taniej winiety jak w Austrii, Czechach czy na Słowacji (patrząc na trasy przejazdów do Włoch) a skasują Was za każdy odcinek autostrady. I to słono. W zeszłym roku była kolejna podwyżka cen…

Autostrady są płatne na terenie całych Włoch oprócz południa. Ostatnia bramka na A1 jest kilka kilometrów przed Salerno jadąc z północy czyli pewien odcinek Kampanii, Bazylikatę i Kalabrię przejeżdża się za darmo. Pewnie dlatego, że autostrada ciągle jest wykańczana i trzeba jeździć slalomem. Możliwe, że po finalnym oddaniu bramki się pojawią.

Koszt przejazdu  przez cały płatny odcinek – od Tarvisio (najpopularniejszy wjazd z Polski) po koniec płatnej autostrady za Salerno wynosi ponad 70euro (!). Dokładny koszt przejazdu możecie wyliczyć korzystając ze strony włoskich autostrad http://www.autostrade.it/autostrade-gis/percorso.do .

Po lewej stronie wybierzcie partenza (skąd), arrivo (dokąd), classe veicolo (typ pojazdu) i dokładnie poda Wam stawkę. Zwróćcie uwagę, że w pomarańczowym panelu po lewej stronie możecie również skontrolować  tempo (pogodę) i traffico (natężenie ruchu) w tempo reale (w czasie rzeczywistym).

Dojeżdżając do bramek zobaczycie trzy symbole: żółte tablice Telepass, płatność kartą i gotówką. Jeśli nie macie kupionego Telepass (szaro-żółte pudełeczko) nie podjeżdżajcie na jego bramkę, choć właśnie tam nie ma kolejki. Za to możecie podjechać na linię Telepass/carta – tam można oczywiście zapłacić kartą.

Można zrezygnować z przejazdów autostradą i „robić sobie warianciki” po SS (strada statale) albo SP (strada provinciale) ale te nie zawsze są drogami szybkiego ruchu i często przechodzą przez centra miejscowości.

hotele we Włoszech

Mapy

Odsyłam Was do strony poświęconej aplikacjom mobilnym w podróży

Sytuacje nieprzewidziane w trasie

Czyli wszystko to czym na wszelki wypadek nie zawracamy sobie głowy ale przewidzieć trzeba .

W momencie wypadku poproście drugą stronę o numero di assicurazione. Blankiety z danymi ubezpieczenia Włosi wożą na wewnętrznej stronie szyby po prawej stronie. Warto zrobić fotkę sytuacji i szkody od razu na miejscu.

W okolicy Neapolu uważajcie – tu spora część mieszkańców nie płaci OC ponieważ w tym rejonie jest ono najdroższe w całych Włoszech i kosztuje grubo ponad 1000euro (no tak, za ułańską fantazję na drogach się płaci…). Każdy więc będzie próbował namówić Was na dogadanie się.

Jeśli stłuczka jest mocniejsza, a przy okazji druga strona nie ma ubezpieczenia i do tego – bardzo często – pochodzi spoza Włoch należy koniecznie zadzwonić po polizia(113) albo carabinieri (112). Nic straconego – otrzymacie odszkodowanie z Fondo Assicurativo (Fondo di garanzia per le vittime della strada) pokrywającego szkody w przypadku braku OC sprawcy.

My zwykle wszystkie tego typu sprawy oddajemy adwokatowi. Jedyne co trzeba załatwić to podejść do carozzeria (blacharza), żeby przygotował wycenę szkód. Jeśli szkody będą poważniejsze i np. będą dotyczyły elektroniki konieczne już będzie przedstawienie faktur z napraw. Jeśli po wypadku dzwonicie na pronto soccorso (pogotowie) weźcie od niego potwierdzenie interwencji, w przeciwnym razie będziecie musieli później podejść na pogotowie bo papierek będzie potrzebny.

Oczywiście jeśli macie samochód z wypożyczalni nie działacie na własną rękę a dzwonicie na numer podany podczas wypożyczenia samochodu.

Po „złapaniu gumy” podjedźcie do gommista (wulkanizator). Zwykle na miejscu cambia (wymienia) pneumatici (opony) a koszt wymiany dwóch to około 150-170euro. Złapanie gwoździa w oponę będzie was kosztowało ok 4euro (za wbicie „klinika” w miejscu po gwoździu). Jeśli jest taka możliwość preferuję być przy pracy gommisty albo meccanico bo jakoś nie do końca im ufam. Razu pewnego meccanico bravo nie mógł włożyć bagnetu po wymianie oleju więc go… uciął.

Podczas wizyty u mechanika ten zwykle przy okazji uzupełnia płyny. Na południu zwróćcie uwagę czy nie dolał Wam płynu do spryskiwaczy lub do układu chłodzenia. To zwykle będzie woda o czym przekonacie się przy najbliższym przymrozku.

  • Ceny przejazdów autostradą faktycznie mogą dać po kieszeni :( Ostatni przejazd Neapol – Jezioro Garda kosztował mnie 50 euro – bolało 😉 Ale nie zmorą były dla mnie ceny tylko finezja kierowców w Neapolu i okolicach. Tragedia. Sygnalizacja i znaki to tylko elementy krajobrazu, bo i tak nikt nie zwraca na nie uwagi 😉

    • O tak, co wiem na temat jazdy południowców. A mój samochód też. Biedny podrapaniec…;)

  • Bardzo ciekawe porady dla podróżujących :-) Oddają w pełni włoską specyfikę podróżowania. Co do autostrad to naprawdę są zmorą i ja przyznaję, że u siebie w regionie już właściwie autostradą nie jezdzę (odcinek 30 km kosztuje ponad 7 euro!)

    • Dzięki za dorbe słowo:) Jeśli jest w miarę szybka SS ja też staram się omijać. Niestety poza autostradami dużo wolniej jeździ bo te nie omijają miejscowości.

    • Przyjeżdżajcie na południe. Od Salerno w dół za autostrady nie płaci się jeszcze :)

      • I to szybko, dopóki jej nie skończą (choć słowo skończą brzmi tu nieco enigmatycznie) bo potem kto to wie czy opłat nie będzie? :)

  • ceny autostrad niestety są bardzo wysokie, trzeba to wziąć pod uwagę planując podróż

    • No, są jeszcze warianciki SS-kami. Ale to tylko dla tych, których czas nie goni:)

  • Adam

    Witam właśnie wróciliśmy z wakacji we Włoszech i podzielę się moimi spostrzeżeniami, Do Włoch jechaliśmy przez Monachium, gdyż syn chciał kupić koszulkę Lewego. potem z Monachium do Insbruka (jak ktoś planuje nocleg to brak miejsca, a tam gdzie są to drogo) Potem dalej do Werony i ten odcinek Alp jest najpiękniejszy widoki zapierają dech w piersiach, lecz trzeba być skoncentrowanym na jeździe gdyż autostrada tam jest wąska, a równo z linią leci barierka. Potem Mediolan, Wenecja (Cavallino) i Maranello. Jeżeli chodzi o Mediolan to poza tym że skutery jeżdzą jak chcą to nic kierowcę nie zaskoczy. Do wenecji to najlepiej popłynąć promem z Punta Sabbioni ( parking na auto na 6 euro za 12h, koszt promu to 15 euro za osobę w dwie strony i nie ma zniżek dla dzieci) koszty autostrad Mediolan-Wenecja 19.3 euro. Ogólnie zrobiłem 4.5 tyś km i na opłaty autostradowe wydałem ok 600 zł z czego ponad 400 to Włochy. ceny paliw Austria i Niemcy 1.11 euro a Włochy 1.43 euro. Ważna rzecz jak ktoś myśli że kupi sobie starter z Internetem to ma problem bo ja nie dostałem, pytałem się na stacjach, sklepach i kioskach to nie było. jeden sprzedawca powiedział że gdzieś w mieście w sklepie elektronicznym może dostane, ale sobie darowałem.

    • Cenne informacje, dzięki! Jadąc przez Niemcy zaoszczędziliście 17 euro (winieta czeska) ale i tak koszty autostrad we Włoszech przebijają wszystko. Z Caserty koło Neapolu do granicy z Austrią zapłaciłam ponad 70 euro (!). Paliwo we Włoszech też zawsze jest najdroższe – lepiej tankować po stronie austriackiej. Jedyny plus po stronie włoskiej, że jest gaz (w Austrii bardzo mało stacji LPG/GLP). Startery – we Włoszech po prostu kupują karty do telefonu z 2G internetem. Problem jest taki, że przy sprzedaży zwykle proszą o codice fiscale (czyli nasz nipo-pesel).

  • Toż to jakiś mega zbieg okoliczności, bo ja dziś właśnie wrzuciłam wpis o poruszaniu się autem po Turcji 😀 Czyli samochodowych tematów nigdy dosyć.
    A przechodząc do meritum, czyli do tamtejszych realiów przemieszczania się autem. Wcześniej myślałam, że to Włochy są drogie, jeśli chodzi o cenę paliwa. Ale będąc w Turcji zmieniłam zdanie. Tam paliwo kosztuje prawie 7zł za litr, także we Włoszech nie jest jeszcze tak najgorzej.

    • Sporo. 1,6-1,7 euro za benzynę też daje jakieś 7 zeta. Ale bywało i tak, że na autostradzie widziałam 1,95 (!). Do tego dochodzą mega drogie autostrady…. W Turcji nie jeździłam swoim samochodem. Zaskoczyłaś mnie, że tak drogo za paliwo się płaci.

  • Bardzo dobry i przydatny wpis, jak tylko odważe się kierować w tamtych rejonach, to wykorzystam. Nadal przeraza mnie mysl o podrozowaniu samochodem poza PL (nie licząc Islandii, ale tam prawdopodobieństwo zabicia czlowieka na drodze jest nikłe 😉

    • Zrób tak: przyjedź do Neapolu, tutaj pojeźdź kilka dni a potem nie straszna Ci juz będzie żadna inna droga! :)

  • Ewa

    Hah, ta ostatnia uwaga rozłożyła mnie na łopatki :) Tak kombinują!

    • Niestety. Woda to jeszcze pół biedy. Ale żeby obcinać bagnet do sprawdzania poziomu oleju bo coś im nie wchodził!? 😉

  • Muszę w końcu zrobić sobie prawo jazdy, bo jak kupimy sobie auto, będziemy mogli gdzieś dalej jeździć. Bo chyba lepiej na dalekie trasy mieć dwóch kierowców :) I nie wiedziałam, że autostrady we Włoszech są takie drogie!

  • Mikołaj Kuszewski

    Ja bez problemu dojechałem samochodem do Włoch, a jechałem z kolekcjonerskim prawkiem w kieszeni :0 Nikt nigdzie się nie skapnął, bo jest tak dobrze wykonane, że wygląda w 99% jak oryginał. Jakby ktoś chciał wiedzieć, to kupiłem na fastidcard com 😛 Także tego.. polecam 😛

  • Ewelina Figarska

    Ja również używam kolekcjonerskich okumentów, tylko że ja już od kilku lat i dowód i prawko :) Nigdy mnie nikt nie złapał za rękę ani nic, więc spoko :) Kupuję już od 3 lat tylko na clubcard com pl :)

  • nie ma problemu tankowaniem gazu, sama zawsze jeździłam samochodem na gaz i nie miałam problemu; dodatkowo na stacjach czesto mają przejściówki