Kalabria

Siedzę na plaży w Kalabrii. Słychać ciszę i szum morza. Przede mną rozciąga się długa linia Sycylii. Zabudowania ciągną się wzdłuż linii wybrzeża od Mesyny aż do momentu gdzie linia brzegowa się cofa i już w oddali prezentuje się w mniej wyraźnych formach pagórków schodzących do morza. To okolice Taorminy. Z tyłu króluje majestatyczna, rozłożysta Etna. Poza bezchmurnym okresem letnim wulkan nieczęsto wyłania się z chmur. Ale kiedy już się pokaże… No, pięknie!

plaża w Kalabrii z tylu Etna
Plaże Kalabrii ze śnieżną Etną w tle

Na brzegu stoją wędkarze godzinami czekający na swoje złote rybki. Dopływa łódka i dwaj panowie wysuwają ją na plażę po deskach służących za płozy. Tu ją zostawiają, odpocznie wśród innych koleżanek. Od czasu do czasu ktoś przyjeżdża, wypala papierosa patrząc na morze i rusza dalej. Przez cieśninę ślimaczym tempem przesuwa się kontenerowiec zmierzający zapewne do cieszącej się nie za dobrą sławą Gioia Tauro – pewnie nowy zakup od przyjaciół Chińczyków. Nieopodal stoją panowie debatując nad kupnem łódki Antonella. Jedynym bardziej dynamicznym momentem z akcją jest ten kiedy ktoś przebiegnie uprawiając jogging.

kalabryjscy rybacy
Życie toczy się na plażach

I tak jest na każdej plaży w Kalabrii. Bo taka jest Kalabria. Niespieszna, wycofana, odludna, zawsze z boku.

Turyści przyjeżdżający do Włoch wybierają zwykle północ, na południu miejsca wybiera się bardzo selektywnie: Capri, Wybrzeże Amalfitańskie, Sorrento, Pompeje, Neapol. Już naprawdę niewielu włóczęgów zapuszcza się jeszcze dalej na południe: aż po Materę w Bazylikacie, czy Puglię z domami truli. Kto chce sud del sud pojedzie też na pobliską Sycylię – leżąca na wyciągnięcie ręki Taormina albo Etna w sezonie letnim przeżywają oblężenie.

Kalabria droga
Kalabryjska droga jakich wiele. Sady, gaje, porzucone domy.

A Kalabria pozostaje nieodkryta, spokojna, żyjąca swoim rytmem. Bez lotnisk, z kleconą przez dziesięciolecia autostradą, bez większych miast i miejsc mogących służyć za marketingowy magnes.

Kalabria
Kalabria – piękny krajobraz Aspromonte i ….

Wielu miejscowych chwali sobie ten święty spokój ale chyba to tylko krygowanie się: tak jest lepiej bo… i tak turyści tu nie docierają. A przydałoby się ożywić region bo to najbiedniejsza część Włoch, z bardzo wysokim bezrobociem i coraz bardziej starzejąca się z powodu odpływu młodych. Młodych, na których miejsce pracy czeka kilku imigrantów oferujących pracę po stawce nawet trzykrotnie niższej…

Na kalabryjskich drogach
Na kalabryjskich drogach

Wiele budynków jest porzuconych, czasem nawet całe miasteczka są puste. Ogromna liczba budynków została porzucone nawet przed ukończeniem budowy. Szkieletory.

Drogi są dziurawe jak nigdzie, śmieci wypływają z kontenerów, słychać popiskiwanie biedy.

Problem śmieciowy
Problem śmieciowy niestety trwa…

Nie przyjeżdżaj tu jeśli oczekujesz luksusowych wakacji, wystaw w galerii, podziwiania piękna architektury albo krajobrazów z równiutko dociętymi drzewami. To Toskania.

Co w zamian oferuje ci Kalabria?

Przepiękne, widokowe plaże i lazurowe morze

W lecie również pełne, ale prawie wszyscy to miejscowi – kochający morze jak nikt. Jednak poza Reggio Calabria, Scillą czy Tropeą i kilku innymi bardziej zaludnionymi miastami znajdziesz plaże pustawe, bezpłatne i czyste. W takich miejscach jedynym minusem dla wielu może być brak wypożyczalni leżanek pod parasolami albo brak barów. Za to możecie natrafić na ekipy kempingowiczów grających w siatkówkę plażową i otwartych na wspólną rozgrywkę.

Kalabria plaża
Spokojne plaże Kalabrii

Małą Kapadocję Aspromonte

Aspromonte, “Alpi Calabresi”, to wzgórza ciągnące się w interiorze (w głębi lądu) Kalabrii. Są wysokie, z krętymi drogami i przede wszystkim fantastycznym urzeźbieniem, Aspromonte wygląda tak jakby ktoś narzucił pomarszczoną szatę zieleni przykrywając coś niepokornego pod spodem. Czasem ponad wszystkim górują grzebienie skalne, płaskowyże i gigantyczne monolity. Wśród nich najbardziej spektakularne Pietra Cappa, le Caldane di Roghudi, la Rocca del Drago i Tre Pizzi.

Kalabryjskie Apeniny są całkowicie różne od całego łańcucha: to głównie skały magmowe (w tym granit) i metamorficzne otoczone osadowymi. Ponoć jest to część starożytnego, zatopionego  lądu Tirrenide.  Stąd na Sycylię i lazurowe morze widok jest jeszcze bardziej fantastyczny!

Porzucona miejscowość Pentedatillo wśród wzgórz Aspromonte
Porzucona miejscowość Pentedatillo wśród wzgórz Aspromonte

Góry przez większą część roku są suche, a w korytach rzek wody nie uświadczysz. Tym bardziej zaskakujące jest, że na trasie można nagle napotkać fantastyczne wodospady i kaskady. Na skalistych progach koryt rzek woda przełamuje się spadając nawet z wysokości 80 metrów tak jak Aposcipo czy Forgiarelle w dolinie rzeki Ferraina. Fantastyczna jest też forma wodospadu Maesano w górnej części doliny Amendolea . Woda spada trzema kaskadami – prawdziwie alpejski klimat!

Aspromonte
Aspromonte – walące się domy, szkielety niedokończonych budynków i zachwycające widoki

Kraina antycznej Grecji

Kalabryjskie wzgórza to ziemie tak zwanej Magna Grecia, wielkiej antycznej cywilizacji. Świadectwa wielowiekowej obecności greckiej znajduje się na każdym kroku, a sama nazwa „Aspromonte”, nawiązuje w grece do białych gór.

Małą Grecję zobaczycie w Locri gdzie istnieją jeszcze pozostałości Sanktuarium Persefony i murów miejskich. Grecanica żyje też w górskich miasteczkach Bova, Roccaforte del Greco, Roghudi, Condofuri, Bagaldi, Samo i Roghudi.

Bova - greckie miasteczko w Kalabrii
Bova – greckie miasteczko w Kalabrii

Więcej o greckich korzeniach regionu pisałam w poście  „KALABRIA.TU GDZIE MÓWI SIĘ W JĘZYKU GRECKIM Z CZASÓW HOMERA„.

Królestwo bergamotki, drzew migdałowych i jaśminu

Bergamotka to prawdziwa Reggina w prowincji Reggio. Owoc należy do rodziny owoców cytrusowych a jego walory zapachowe – właśnie ta gorzka cytrusowa woń z delikatnym kwiatowym zabarwieniem – docenione zostały juz kilka wieków temu.

Mandorla - drzewo migdałowe
drzewo migdałowe

Z esencji wyciskanej ze skórki wytwarza się olejki i napary, a liście, wrzucone do wody nadają jej  ciekawy aromat i orzeźwiający smak. Aromat bergamotki znają wszyscy wielbiciele herbaty Earl Grey – to właśnie bergamotką są aromatyzowane ususzone liście czarnej herbaty.

Le Gole del Raganello

Północna Kalabria to idealne miejsce dla miłośników sportów i ruchu zaprawionego dawką adrenaliny – raftingu, canyoningu i wspinaczek po skałach. Kto chciałby zmierzyć się z przejściem przez wodospady, półki skalne, jaskinie i ciasne przesmyki, powinien wybrać się do Riserva Statale Gole del Raganello koło San Lorenzo. Tam rzeka Raganello wyżłobiła głęboki wąwóz z fantastycznymi formami na długości 13 kilometrów – od źródeł Lamia aż po okolice Diabelskiego Mostu.

W okolicy znajduje się sporo firm organizujących wypady do Raganello oferując i opiekę i wypożyczenie sprzętu alpinistycznego, a także proponujących dodatkowe atrakcje m.in. wejście do jaskiń albo zimowe wycieczki na rakietach śnieżnych.

A dla zachęty wrzucam filmik z Le Gole alte czyli wyższego odcinka trasy – Gole del Barile. :)

“Borghi più belli d’Italia”

Kalabria jest regionem ukrytym dla oczu turystów, niezbadanym i słabo poznanym pomimo, że na jej terenie kryje się wiele małych perełek – niewielkich miasteczek bogatych swoją architekturą, tradycją i żywą kulturą.

Dziesięć spośród nich zdecydowało się dołączyć do projektu promującego takie cudne, stare miasteczka – „I Borghi più belli d´Italia”. Oprócz chyba najbardziej znanej i popularnej miejscowości, Gerace, do „I Borgi..” dołączyły się Aieta, Altomonte, Bova, Chianalea di Scilla, Civita, Fiumefreddo Bruzio, Morano Calabro, Santa Severina i Stilo.

fium
Fiumefreddo

Wszystkie te miejscowości bardzo ładnie się prezentują na stronie Klubu. Dla wszystkich, którzy kochają te małe włoskie miasteczka z wąskimi brukowanymi uliczkami, malowniczymi zaułkami i typowo włoskim klimatem gdzie czas zatrzymał się wiele lat temu miejsca nie do przegapienia! :)

Czy udało mi się zachęcić Was do popatrzenia bardziej na południe od Rzymu (a nawet Neapolu)? Jeśli tak – miłych wojażów! Sprawicie mi ogromną radość kiedy po powrocie podzielicie się swoimi wrażeniami  z podróży. Może i mi podsuniecie kilka ciekawych miejsc? :)

Concessa - marina jakich wiele w Kalabrii.
Concessa – marina jakich wiele w Kalabrii

Buon viaggio!

  • Bozena Baran

    Kalabria matecznik Ndranghety, groźnej organizacji mafijnej, nie do uwierzenia, że tak piękny region Włoch jest biedny i turystycznie martwy? Przeczytałam z zainteresowaniem. Mam parę pytań do Ciebie Jagodo,możesz podać adres mailowy do Ciebie? Chcę udoskonalić swojego bloga i dopytać o parę spraw z dziedziny informatyki. Pozdrawiam:-)

    • Podróż po Kalabrii zawsze z dreszczykiem :). Pewnie, pisz śmiało! Będzie mi bardzo miło. A jeszcze bardziej jeśli uda mi się Ci pomóc. Mój mail to jagoda@obserwatore.eu. Pozdrawiam :)

  • Ja z kolei siedząc na sycylijskiej plaży podziwiałam wybrzeże Kalabrii :) Nie wiem dlaczego, ale bardzo utkwil mi ten moment w pamięci, wydawało mi się, ze ogrom włoskiego buta mnie pochlonął :) To prawda, Kalabria, nie wiem dlaczego, raczej jest omijana przez turystów, ktorzy jesli już to wybieraja się do „turystycznych perełek” takich jak Tropea, zupełnie zapominajac o małych miejscowosciach, w których kryje sie prawdziwy urok Włoch. Piękne zdjęcia! :) Pozdrawiam :)

    • W Mesynie jest bardzo ładna promenada. Stamtąd jest rozległy widok na Kalabrię. Stamtąd widać jaka jest górzysta.

  • No proszę, a mi do tej pory przez myśl nawet nie przeszła wyprawa w te rejony Włoch. Pewnie jak już dobrze je poznam, to będę myślała nad mniej popularnymi kierunkami. Nie mogę się jednak przemóc i gdy widzę południowe kraje z niepołudniową pogodą, ciężko mi na sercu 😉

    • Miło mi, że udało się zainspirować :).

  • rejon wygląda bardzo interesująco. Zmobilizowałaś mnie aby poszukać więcej informacji na temat kanioningu w tych okolicach, bo już parę rejonów we Włoszech zwiedziliśmy, lecz o tym nie słyszeliśmy

  • Marta Knasiecka

    Chciałabym wtrącić, że Kalabria została jak najbardziej odkryta przez turystykę masową. Lata tam swoimi czarterami np.: Itaka. Być może trafiliście tam przed sezonem, bo od połowy czerwca są tam normalnie wyloty z Katowic i Warszawy :) Więc i Polaków będzie zdecydowanie wielu. Pozdrawiam :)

    • Marta, ja tam regularnie, praktycznie co tydzień bywam o każdej porze roku. Polacy są, owszem, w Tropea i kilku innych nadmorskim miescowościach. Na południe od Reggio i w interiorze jest pusto. A i na plażach, w porównaniu do innych regionów Włoch, jest pusto.

  • Piotr Czyszpak

    Takie Włochy mi się bardzo podobają, bez miliona turystów z nutką tajemniczości… Już dawno zapomniałem o chęci podróżowania do Włoch, ale może jednak… :)))

    • Kalabria jest inna. Nawet Włosi niechętnie się do niej przyznają, słyszałam określenia w stylu Calafrica. Ale, jak dla mnie, to duży plus dla wszystkich poszukujących spokojniejszych miejsc.

  • Osmól

    A ja przewrotnie powiem, że to co mnie nieodmiennie fascynuje i co widzę na Twoim zdjęciu to plaże. Plaże wypluwające na brzeg to, co wrzucono do morza na innym brzegu. Albo też leży tam to, co zostąło po imprezach i jeśli nie sprzątają tego włądze, to hałdy zalegają i czekają aż miłościwy czas, rozłoży to w pył. Albo zmyje fala sztormu, zmyje i wypluje coś innego.
    To jest nieodmienne widać na całym świecie :/

    A sama Kalabria? Ciekawa i nieciekawa zarazem, bo rozpadające się i niedkonoczone domy, mam pod nosem, a z drugiej strony tuż obok stoją piękne stare zabytki. Urocze kamienice, uliczki… blichtr.
    Takie małomiasteczkowe, przyjemne, spokojne klimaty.
    Lubię to!

    • Na południu mają inny poziom estetyki – nie jest problemem jeść banana w samochodzie i wyrzucić skórkę za okno albo zostawić na plaży śmieci po jedzeniu. Na to nakładają się trudne do przeskoczenia problemy z wywozem śmieci.

      Ale Kalabria to takie niespotykane Włochy – trochę włosko, trochę afrykańsko, trochę grecko a to w aurze spokoju, wyluzowania, słońca…No i biedy, niestety.