Pompeje palestra

W latach szkolnych fascynowała mnie historia Imperium Rzymskiego. Wielka historia antycznego świata, wspaniałe budowle, rozmach i potęga. Ogromne wrażenie robiły na mnie opowieści o wspaniałym Rzymie, z zapałem rysowałam bite trakty rzymskie a opowieści o znakomitych świątyniach, amfiteatrach, forach, termach i super-postępowych instalacjach typu akwedukty.

Dlatego każda wizyta znakomitych miejscach antycznej historii za każdym razem otwierają jedną z klapek, pod którą kryje się cała seria skojarzeń i fascynacji. I pewnie również dlatego wizyty w Pompejach są dla mnie świetną zabawą w archeologa-amatora zaglądającego w każdy zakamarek.

HOTEL W NEAPOLU

O dziejach Pompejów już Wam opowiadałam w zeszłym roku – miasto tragiczne, można powiedzieć, ale i miasto będące nieprawdopodobnym pomnikiem przeszłości. I to świetnie zachowanym. Wezuwiusz – okrutnik okazał się figurą całkiem zasłużoną w historii miasta. Bo choć pogrzebał tysiące istnień ludzkich dał nam, ignorantom XXI wieku, możliwość wejścia w znakomicie zachowaną przestrzeń miejską. Miasto, przez osiemnaście stuleci zakonserwowane pod kilkumetrową warstwą popiołu, pumeksu i odłamków skał, prezentuje się znakomicie. Widoczne są nawet detale architektoniczne, urządzenia miejskie, a nawet malowidła naścienne! 

Pompeje - spacerem po mieście
Pompeje – spacerem po mieście

Pompeje zrobiły na mnie naprawdę spore wrażenie. Stojąc pierwszy raz przed wejściem do umarłego miasta, nie spodziewałam się, że jest tak świetnie zachowane, że jest tyle do zobaczenia. I dlatego za pierwszym razem zaplanowaliśmy sobie jedynie trzy godzinki. Zdecydowanie za krótki czas, żeby zobaczyć wykopaliska w obrębie murów miejskich. A przecież pozostają jeszcze wille podmiejskie, w tym Willa z Misteriami. Proponuję zarezerwować sobie nawet cały dzień, a przed wejściem kupić przewodnik albo wcześniej poczytać. Bo dzięki temu można pobawić się w prawdziwego Indiana Jones i odkrywać zakamarki miasta wiedząc co i gdzie poszukiwać.

Teren scavi jest na tyle rozległy, że każdy krąży własnymi ścieżkami, zwykle próbując meandrować pomiędzy większymi grupami zwiedzających.Ja ze swojej  strony dodam, że przed wejściem warto zaznaczyć na mapce kilka ważniejszych miesc, których nie można ominąć i właśnie do nich dopasować sobie trasę zwiedzania. Jeszcze tylko pozostaje kupić butelkę wody na kilka godzin i można ruszać w drogę.

Antiquarium

Czyli muzeum. W kilku salach prezentowane są przedmioty codziennego użytku, fragmenty zniszczonych świątyń i budynków. Ale największe wrażenie na wszystkich robią gipsowe odlewy postaci zastygłych w najróżniejszych pozycjach – same ciała już dawno się rozłożyły, ale pod warstwami materiału zachowały się puste przestrzenie pozostawione przez ludzi, ofiary katastrofy. W te puste przestrzenie naturalnych form ludzkich wstrzyknięto płynny gips robiąc w ten sposób odlewy ciał.

Pompeje
ofiara katastrofy

Forum

To pokaźny plac (38x157m) z przyległymi doń gmachami publicznymi i pomniejszymi placykami będący centrum życia politycznego, gospodarczego i religijnego. Okolony z trzech stron kolumnami, z czwartej zamknięty jest Świątynią Jowisza. Z tego miejsca rozpościera się piękna panorama na górę przeklętą dla pompejańczyków: Wezuwiusza. Dziś tak niewinnie wyglądającego… Forum w Pompejach

Łaźnie miejskie

W mieście, w momencie katastrofy, działały trzy publiczne, bezpłatne łaźnie, a dodatkowo w bogatszych domach mieszkanie mieli swoje własne. Pomieszczenia były zdublowane ponieważ osobne pomieszczenia służyły kobietom i osobne mężczyznom. Po wejściu widzimy szatnie z wnękami na ubrania i ławkami, skąd przechodziło się do frigidarium (z wanną do zimnej kąpieli), po drugiej stronie, za tepidarium (sala przejściowa), otwiera się calidarium czyli sala do kąpieli gorących i parowych. Sala ogrzewane były gorącym powietrzem krążącym pod posadzką (hypocaustum) i między podwójnymi ściankami działowymi (concameratio).

termy Pompeje
termy

Amfiteatr

Czyli to co lubię! Powstał w 80r p.n.e. co oznacza, że jest starszy od rzymskiego Koloseum (!). Amfiteatr jest całkiem spory – kalkuluje się, że mógł pomieścić nawet 20 tys. publiki. Tutaj odbywały się igrzyska sportowe i widowiska z występami gladiatorów, z walkami z  dzikimi zwierzętami. Igrzyska cieszyły się dużą popularnością: zjeżdżały na nie tłumy widzów z również okolicznych miast.

Pompeje amfiteatr
Pompeje – amfiteatr od zewnątrz

Teatry – wielki i mały

Zamknięte w półkola kamienne ławki, czyli cavea maxima, schodzą po zboczu zamykając się sceną. Stąd świetnie rozchodzi się dźwięk.  Jako, że oba teatry nadal zachowały swoją formę, można samemu sprawdzić swoje zdolności oratorskie. Teatr Wielki, starszy (wybudowany w 200-150r pne) i większy mógł swojego czasu pomieścić aż 5 tysięcy widzów, których przed skwarem i deszczem chroniły płótna (velarium) przytwierdzone do masztów, które wtykano w pierścienie widoczne na tylnej ścianie summa cavea.

Teatr Pompeje
Teatr Mały

Dom publiczny

Niepozorny, również wewnątrz. Za to zawsze zatłoczony. Pompejańczycy oddawali się uciechom w malutkich pokoikach (boksach) na kamiennych łóżkach. Na ścianach do dziś zachowały się erotyczne malowidła.

dom publiczny
dom publiczny – malowidła naścienne

Thermopolium  Azelliny

Czyli przodkowie współczesnych barów. Tu można się było napić ciepłych i zimnych napojów, zjeść posiłki  i odpocząć. Lokal zachowany jest niemal w całości. W tej jadłodajni świetnie zachowała się lada z otworami do wpuszczania wielkich garów a także naczynia.

Thermopolium w Pompejach
Thermopolium w Pompejach

Dom Wettiuszów

Jest to świetnie zachowana, bogata rezydencja kupców. Zachowały się nie tylko oryginalne pomieszczenia domostwa ale również detale architektoniczne, malowidła naścienne i perystyl czyli ogród. Dzięki temu możemy się naprawdę poczuć jak w gościnie u bogatego mieszczanina.

wnętrze bogatego domostwa
wnętrze jednego z domów

Na przykładzie tego świetnie zachowanego budynku możemy odtworzyć rozplanowanie i wygląd typowego domu domu wielkopańskiego. Od zewnątrz budynki otoczone były wysokim murem ukrywającym życie wewnątrz. Typowy pompejański  dom założony był na osi prostopadłej do ulicy. Wąskim korytarzem, zwanym westybul, wchodziło się do głównej, reprezentacyjnej sali domostwa (atrium) z basenem, zwanym impluvium, otoczonym filarami wspierającymi dach budynku.

Impluvium w atrium
Impluvium w atrium

Zaraz obok znajdowało się pomieszczenie głowy domu, gdzie zwykle przyjmowano się gości, czyli tablinium, a także cubicula i triclinium, czyli komnaty sypialne i jadalnie, w których w pozycji półleżącej spożywano się posiłki. Dalej przechodziło się do peristylium czyli prostokątnego ogrodu otoczonego kolumnowym portykiem, niegdyś z fontannami, posągami i alkowami.  Za nim  ulokowane były  pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze, oprócz kuchni ulokowanej od wejścia.  za którym ciągnęły się komnaty wypoczynkowe i kolejne peristylium zamknięte prywatnymi salonikami.

Peristylium
Peristylium

W części znajdującej się bezpośrednio przy ulicy często też lokowano pomieszczenia sklepów i warsztatów. W bogatszych domach znajdowały się także prywatne termy. Dziś wchodząc do pomieszczeń możemy rzeczywiście poczuć się jak w tamtych czasach  – zachowane są całe ściany, sufity, zdobienia, nawet malowidła naścienne. To prawdziwa podróż w czasie!

Pompeje toaleta
Toaleta

Willa z misteriami

Położona poza murami miasta willa jest okazałą rezydencją podmiejską. Jest to ogromny i bogaty kompleks, a dodatkowo ze świetnie zachowanymi malowidłami ściennymi. Nie dochodzi tu wiele osób ponieważ trzeba nieco podejść. Warto!

pompejańska czerwień
pompejańska czerwień

Chodząc po ulicach zwróćcie uwagę jak świetnie były one przygotowane: po bokach ciągnęły się chodniki, a by ułatwić przejście na drugą stronę ulic kładziono wyższe kamienie. Na rozdrożach i skrzyżowaniach ulic do dziś zachowały się  działające fontanny z bieżącą wodą. Dostrzec również można inne detale np. przedziurawiony kamień do przywiązywania koni.

Wybierając się do Pompejów trzeba pamiętać, że jest to miejsce bardzo turystyczne więc, żeby uniknąć tłumów warto wybrać się tam poza okresem wakacji. Bilet można kupić również online – decydując się na same Pompeje lub (nieco droższa opcja) do wszystkich pięciu scavi: Pompejów, Herculanum, Oplotis, Stabia, Boscoreale. Przy wejściu można kupić sobie przewodnik (całkiem fajny i z obrazkami;) ) we wszelakich językach, również polskim. Oczywiście, jak na tradycyjnym suku proponują ceny zawyżone ale sprawy klient kończy negocjacje na 5eur :).

Przejście dla pieszych w Pompejach
Przejście dla pieszych w Pompejach

Dojazd jest stosunkowo prosty ponieważ niedaleko jest stacja kolejowa Circumvesuviana Napoli – Sorrento. Samochodem jeszcze łatwiej: z Autostrady A3 Napoli-Salerno należy zjechać w Pompei ovest, w lewo  i dosłownie po kilkuset metrach po lewej stronie widać już wejście. Parkingi są płatne, poza sezonem można ewentualnie zostawić wóz nieco dalej przed Carrefour.

Ponieważ teren otwarty do zwiedzania jest ogromny warto przeznaczyć na tą podróż w czasie co najmniej 4 godziny – trzeba przygotować się na spacer po wzgórzach rozciągających się na obszarze prawie 30ha (!). W ostatnim roku niestety nie można dotrzeć do wszystkich miejsc – są one zamknięte z powodu prac konserwatorskich. Oczywiście z punktu widzenia ochrony miasta trzeba się jedynie cieszyć. Trzymamy kciuki za powodzenie projektu ochrony zabytków. I mamy nadzieję, że to co ziemia ochroniła przez stulecia nie rozsypie się w ciągu kilku lat.

  • Darek Mizon

    Byliśmy w Pompejach 4 godziny. I to zdecydowanie było za krótko. Na Pompeje trzeba przeznaczyć conajmniej 6 godzin. W innym razie to będziealbo gonitwa albo do większości budynków się nie wejdzie. Poza tym, tak jak piszesz, są również budynki oddalone tak jak Villa Misteriów.Ale warto!!! :)

    • Wbrew pozorom to rozległy teren, po kilku godzinach marszu trzeba sobie przysiąść, coś zjeść, napić się. 4 godziny to minimum z minimum. :)

  • Italicus

    Niewiarygone jest to, że przez tyle wieków zachowały się nie tylko detale architektoniczne ale nawet świetnie zachowane freski, malowidła. Tak żywe kolory, jeszcze podkręcone przez wysoką temperaturę! Pompejańska czerwień w penej odsłonie! :)

    • I jak się okazuje, pierwotna pompejańska czerwień była całkiem inna:)

  • Nie wiem dlaczego, ale zupełnie inaczej sobie wyobrażałam Pompeje… Nie sądziłam, że aż tak dokładnie odczyszczono miasto.

    • Ja też. Kiedy pierwszy raz tutaj dotarłam autentycznie opadła mi szczęka.

  • W szkole na lekcjach historii zawsze fascynowała mnie historia Pompejów. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś pojechać w tamte okolice.

  • Nigdy nie byłem w Pompejach, lecz także pamiętam wczesne lata mojej nauki historii o Imperium Rzymskim. Zawsze fascynowało mnie to miejsce – tym bardziej zachęciłaś mnie, aby pojawić się tu bo rzeczywiście miejsce jest bardzo dobrze zachowane i na pewno można spędzić tu wiele czasu.

    • Jeśli dojedziesz w te wakacje możesz wybrać również nocne zwiedzanie z podswietlonym miastem. Ja jeszcze nie dotarłam, na razie widziałam reportaże ale wygląda to obłędnie.

  • W Pompejach jeszcze nie byłam, za to sporo słyszałam, również na temat waloryzacji turystycznej tego miejsca. Po Twoich zdjęciach wnioskuję, że to jest naprawdę spore miejsce i dla pasjonatów Impero Romano i dzień nie wystarczy ;). Cóż, od Rzymian to i dziś moglibyśmy się uczyć jak np. robić pasy dla pieszych, żeby samochody zwalniały ;).