Bolonia San Michele in Bosco

Włochy, a zwłaszcza turystyczne miasta włoskie, mogą  ale NIE zawsze MUSZĄ BYĆ DROGIE. Jest przecież cała masa rzeczy do zrobienia i miejsc do odwiedzenia, które nie kosztują nic a pozwalają poznać prawdziwe, choć może mniej oczywiste oblicze miasta.

A jak się mają sprawy w Bolonii? Co można tu robić oprócz jedzenia, które, nota bene, kosztuje niemało? Jak poznać miasto bez rozbijania banku?

Darmowe atrakcje w Bolonii

Moje pierwsze skojarzenia to spacer na bosaka po rozgrzanej antycznej kostce brukowej oraz basen we właściwych momentach i nieustalonych okolicznościach. :)

(Abstrahując od tematu wpisu – jeśli jesteśmy zmuszeni z niewiadomych przyczyn zwiedzać miasta w najgorętszych miesiącach letnich to wyskoczenie na basen nie jest złym pomysłem. Kosztuje kilka euro, a zwykle na jego terenie jest bar z napojami chłodzącymi, często dodatkowe atrakcje. Lepiej wyskoczyć tak na dwie godziny przed zamknięciem, po południu, bo wtedy zaczyna się przerzedzać więc zwykle można już skakać na główkę i wybrać sobie leżak jaki się chce, a na ostatnie godziny stawki często są obniżane).

Podsuwam wam kilka pomysłów i miejsc gdzie warto zaglądnąć i nie zapłacić za wejście.

hotele we Włoszech

Spacer po rzymskich ruinach

Wystarczy wejść do Biblioteca Salaborsa na Piazza Nettuno i spojrzeć w dół przez przeszkloną podłogę.  Przez szybę można zobaczyć wykopaliska archeologiczne odsłaniając starożytne rzymskie ruiny, które prawdopodobnie sięgają II lub ​​III wieku. Można również zejść pod szklany ekran i zobaczyć pozostałości bazyliki, średniowiecznych placów, ogrodu botanicznego antycznej Bononii (tak właśnie zwali Bolonię). Strona biblioteki z godzinami wejść: KLIK.

Pisząc o bibliotekach bolońskich chciałam wam również napisać o darmowych wejściach do Teatro Anatomico i Sala dello Stabat Mater w Biblioteca dell’Archiginnasio na Piazza Galvani ale właśnie się spostrzegłam, że wprowadzono opłaty – 3 euro. Cena nie jest wygórowana i jest długa lista opcji bezpłatnych m.in. dla młodzieży do 18 lat. A miejsce warte jest zobaczenia, rodem z Hogwartu – tu przez ponad 200 lat była siedziba Uniwersytetu Bolońskiego a teraz mieści się tu jedna z najstarszych w Europie bibliotek.  Na stronie Biblioteki Archiginnasio można poczytać nieco więcej.

 

Odkrywanie bolońskich kanałów rodem z Wenecji

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jest to, że Bolonia, podobnie jak Wenecja, była kiedyś miastem dróg wodnych. Dziś poruszamy się drogami, a kanały dostępne są tylko dla najciekawszych – kryją się w zaułkach, często są obudowane kamienicami i murami. Również tylko najciekawsi docierają do cichej ulicy Via Piella, z której przez niewielkie okienko w murze podglądać można jeden z kanałów w Bolonii. Dziś niektóre z tych kanałów nadal pozostają nienaruszone, chociaż są one ukryte pod miastem.

Zawsze się zastanawiałam ile bielizny strąconej ze sznurków musi leżeć w takich kanałach i co robią motorówki, żeby sobie nie wkręcić części porzuconej garderoby. Akurat w tym przypadku problemu nie ma bo droga jest ślepa.

 

Oddychanie pełną piersią w sercu miasta czyli l’Orto Botanico di Bologna

XVI – wieczny Ogród Botaniczny Bolonii jest jednym z najstarszych w Italii a zatem i na świecie. Bo ponoć, jak się Włosi chwalą, pomysł ogrodów botanicznych powstał właśnie na włoskiej ziemi. Ogród zajmuje powierzchnię 2 hektarów, więc mały nie jest, i szczyci się zbiorem ponad 5 tysięcy gatunków roślin – i lokalnych i tych egzotycznych.

Ogród jest nie lada gratką dla tych, którzy interesują się ziołolecznictwem. Znajduje się tu spory obszar roślin leczniczych. Dziś, tak jak cały ogród, należy do Uniwersytetu Bolonii ale opiera się na pierwotnym Ogrodzie Ziołowym zaprojektowanym przez założyciela ogrodu, Ulisse Aldrovandi, specjalnie dla hodowli i badań roślin leczniczych.

Dla tych co lubią uciec od zgiełku miasta miejsce jest idealne.

Wyjście drogą 666 arkad do San Luca

Bolonia słynie ze swoich podcieni, arkad, łuków, portyków. W całym mieście naliczono ich 53 kilometry. A jedną z najdłuższych, nieprzerwanych i najbardziej spektakularnych jest droga pod arkadami wychodząca na wzgórze gdzie rozsiadło się sanktuarium San Luca.

Droga rozpoczyna się przy jednej z bram miasta, Porta Saragozza, i biegnąc początkowo wzdłuż kamienic, wyprowadza z miasta. Jeśli komuś znudzi się podejście 3,5-kilometrowymi podcieniami może dla rozrywki liczyć arkady – naliczono ich aż 666. Diabelski trakt dochodzi w końcu do miejsca świętego – bazyliki. Jest ona położona wysoko nad miastem na Colle della Guardia i nieco z boku i dlatego jest pierwszym skowronkiem wskazującym podróżnym, że miasto już blisko.

Bolonia
droga pod arkadami

Podziwianie panoramy miasta z San Michele

Jeśli lubicie panoramy i przestrzenie, poza Colle della Guardia, polecam wam wyskrobanie się do Chiesa di San Michele in Bosco. Tu jest o wiele bliżej z centrum Bolonii niż do San Luca a panorama jest znakomita.

O miejscu pisałam już w poście o miejscach widokowych włoskich miast. A za dodatkowy komentarz niech posłuży fotka panoramy zrobiona ze wzgórza (zdjęcie w nagłówku). :)

Wyciągnięcie się na ciepłym jeszcze bruku na Piazza Santo Stefano

Zaledwie kilka króków na południowy-wschód od Due Torri jest plac idealny do spędzenia una serata all’aperto. Otoczony jest zabytkowymi budynkami a z nich złaszcza jeden (jeden kompleks budynków) jest szczególnie cenny – to Complesso delle Sette Chiese. Dlaczego sette? Ponieważ składa się dosłownie z siedmiu różnych kościołów, z historią sięgającą V wieku. Pierwszy wybudowany tu kościół powstał na świątyni pogańskiej.

Plac jest ulubieńcem bolonskich studentów i mieszkańców. Pełny zwłaszcza po zmroku.

 

Oglądanie filmów w sali najpiękniejszej pod… (słońcem) gwiazdami!

W drugiej połowie czerwca, w lipcu i sierpniu, Piazza Maggiore przekształca się w otwarte kino na świeżym powietrzu –  Sotto le Stelle del Cinema organizowane przez Cineteca di Bologna.

Każdego wieczora, kiedy po prostu robi się ciemno, o 21.45 rozświetla się jeden z większych w Europie ekranów i pojawiają się wielkie filmy, wielkie osobistości, wielkie wydarzenia muzyczne.

Generalnie, jak każde włoskie miasto, z nastaniem wiosny rozkwita rozmaitymi wydarzeniami i spotkaniami all’aperto. Wystarczy porzucić mapę i wkręcić się w bolońskie uliczki i parki a można być pewnym, że wcześniej czy później trafi się na jeden z licznych koncertów albo inną atrakcję. Trzeba tylko dać się ponieść!

Bolonia kino

 

Wisienka na torcie czyli accesso gratuito do muzeów i miejsc archeologicznych

Pisząc o niskobudżetowym wyjeździe nie sposób pominąć jednej z ważniejszych informacji. Każdej pierwszej niedzieli miesiąca muzea we Włoszech są otwarte dla wszystkich zwiedzających za darmo! Ta wspaniała inicjatywa #Domenicaalmuseo weszła w życie w lipcu zeszłego roku i jeszcze nie wszyscy wiedzą, że to może być prawda. 😉 zatem jeśli planujecie weekend we Włoszech bez sprecyzowanej daty accesso gratuito do muzeów i miejsc archeologicznych może być całkiem ważną wskazówką!

Jeśli byliście Bolonii i macie głowę pełną pomysłów na tanie i ciekawe poznawanie Bolonii piszcie! Wszystkie podpowiedzi są mile widziane! :)


 

Więcej pomysłów na tanie zwiedzanie Włoch znajdziecie w osobnym wpisie.

 

  • Aga z podróżyszczypta

    drogę do San Luca zostawiłam sobie na kolejne spotkanie z Bolonią. Fajne miasto na niepogodę, można sporo zobaczyć chroniąc się pod arkadami :-)