port Neapolu

Bolek i Lolek, po zwiedzeniu Rzymu, dotarli do Południowych Włoch. Tym razem nie latającym dywanem a najzwyklejszą na świecie pocztą włoską (no, może z tą „zwykłą” to przesadziłam bo tu też panuje pełna kreatywność południowowłoska). Przywitało ich słońce i zapach kawy unoszący się w powietrzu. Nie mogło być inaczej: powitalna fotka musiała być.

Bolek i Lolek
pierwsza fotka

Dlaczego taka fotka? Przesterujmy ostrość… Ośnieżony Wezuwiusz wita!

Bolek i Lolek
u stóp Wezuwiusza

Podróż do Neapolu

Następnego ranka, spóźnieni, dobiegliśmy na pociąg do Neapolu. Bilet oczywiście nie kupuje się na dworcu, bo to byłoby zbyt oczywiste, ale w jednej z okolicznych Tabaccherii. Bilety na pociągi regionale we Włoszech należy kasować ale tym razem zabrakło czasu – z pociągu już zaczęli krzyczeć, że odjeżdżamy. Zostałam poinformowana, że na tej trasie i tak nikt nie sprawdza biletów i zaczęła się pogawędka. Czy Wy też macie wrażenie, że we Włoszech pojawienie się osoby w okolicy jest traktowane jako szczęśliwy zbieg okoliczności umożliwiający to co Wlosi kochają – czyli pogawędkę?

szklano-metalowy projekt stacji Garibaldi
szklano-metalowy projekt stacji Garibaldi

Z pociągu przeskoczyliśmy od razu na metropolitanę czyli metro. Przydworcowa stacja metra, Garibaldi, jest konstrukcją szkła i metalu a to co robi największe wrażenie to brak sufitu. Zjeżdżasz po ruchomych schodach, potem kolejnych a powierzchnia miasta oddala się i oddala…

metro NEapol
Stacje metra. My dojeżdżamy do Vanvitelli.

Dlaczego metro? Bo to w Neapolu jest jednym z piękniejszych na świecie. Każda stacja metra jest osobną galerią sztuki nawiązującą do określonego tematu. Projekt jest ciągle w fazie realizacji ale już dziś te ukończone stacje zachwycają. Dojechaliśmy do stacji Vanvitelli – stacji znajdującej się już całkiem wysoko, czyli tak jak chcieliśmy. Neapol jest piętrowym miastem i najlepiej patrzy się na niego z góry.

Neapol funicolare
Funicolare. Zaraz wjeżdżamy do tunelu.

Poza tym z okolicy stacji Vanvitelli znajduje się funicolare czyli kolejka rodem z wesołego miasteczka: pociąg zjeżdża z góry przejeżdżając to pod budynkami, to wyjeżdżając na powierzchnię.

panorama Neapolu
Neapol, z tyłu Półwysep Sorrentyński

Podjechaliśmy jedną stację żeby zrobić fotki – stąd widok zapiera dech w piersiach (zresztą jak z wielu miejsc w Neapolu) – jak na dłoni widać rozłożystego Wezuwiusza, postrzępioną wyspę Capri, górzysty Półwysep Sorrentyński i Neapol u stóp.

Bolek i Lolek w Neapolu
Bolek i Lolek z Neapolem u stóp i Capri w tle

Wróciliśmy do funicolare chcąc zjechać na sam dół do centrurm i… upsi! Bilet czasowy, 140-minutowy, który wypisałam sobie w pociągu do Neapolu (na biletach czasowych można ręcznie wpisać datę i godzinę „ważny od”) umożliwa ci jazdę po Neapolu i jego okolicach TYLKO RAZ każdym typem środku trasportu. Czyli możecie jechać RAZ metrem, RAZ koleją, RAZ funicolare itd… Trzeba zapamiętać jeśli zdarzyłoby się wrócić do Neapolu nie samochodem.

Neapol
Neapol i Capri jeszcze w słońcu ale nadciąga deszcz…

Postanowiliśmy poradzić sobie sami i zejść spacerem do centrum klucząc piętrowymi zakamarkami i pokonując setki schodów.

Neapol uliczki
Neapol – piętrowe miasto

Neapol jest zaskakującym miastem pełnym kontrastów. Gwarne i żywotne, pełne jest wąskich, brukowanych uliczek wciśniętych pomiędzy wysokie budynki pamiętające świetność swoją i Neapolu. Przepiękne ornamenty, detale i wykończenia dziś niestety przyćmione są fatalnym stanem budynków i skrzętnie są skrywane pod wszędobylskim praniem.

Neapol
Przepiękna kamienica. Jedna z wielu w Neapolu.

Oczywiście na trasie nie mogliśmy nie minąć kapliczek, z których słynie miasto.

Neapol
Ta akurat nie jest kapliczką Maradony

Podczas spaceru trzeba mieć oczy dookoła głowy i nadstawione ucho. Tak, to właśnie w Neapolu mieszkają najbardziej szaleni motorynkarze na świecie! Nikogo tu nie dziwi widok motoru z czwórką osób, wszystkich bez kasku, pędzącego slalomem pomiędzy ludźmi, straganami, porzuconymi na środku drogi samochodami. Motoru pamiętającego jeszcze czasy Burbonów kiedy to nie znali pojęcia ani tłumika,ani katalizatora!

Neapol motory
wśród nas motorynkarzy…

Neapol jest gwarny i krzykliwy. Nie każdy go kocha, wielu miasto wręcz przeraża. Ale pewne jest, że tutejsza energia jest niespotykana, można się tu poczuć jak na prawdziwym, gwarnym arabskim suku.

ulice Neapolu
w Neapolu życie toczy się na ulicach

Dotarliśmy w końcu na Piazza Plebiscito czyli głównego placu w Neapolu. W głębi, na wzgórzu widzicie wzgórze zwieńczone zamkiem. To Sant’Elmo – jeden z piękniejszych punktów widokowych na Neapol. Nieco niżej my zaczęliśmy nasz dzisiejszy spacer.

Piazza Plebiscito w NEapolu
Piazza Plebiscito w Neapolu

Od Piazza do lungomare, czyli promenady, prowadzi reprezentacyjna aleja. Serce każdego nadmorskiego, portowego miasta znajduje się właśnie nad morzem. Tak jest i tutaj.

Wezuwiusz
na tle Wezuwiusza

Nie mogło więc zabraknąć sesji zdjęciowej również z tego miejsca!

Wezuwiusz
Na tle Wezuwiusza

Tego ranka do portu zawinął statek turystyczny więc musieliśmy zobaczyć kto to. A przy okazji skontrolowaliśmy czy wszystkie statki na Capri, do Sorrento i w inne magiczne miejsca wyjeżdżają dziś zgodnie z planem.KODAK Digital Still Camera

Choć właśnie zaczynało kropić włoskie lody musiały być! Oczywiście Włosi nie znają „włoskich lodów” czyli tych kręconych a zwykle lody nakładają szpatułkami. Porcja piccola, czyli mała, jest wielkości około 4 gałek :)!

włoskie lody
„Wreszcie masz swoje włoskie lody!”

Czas wracać. Zeszliśmy więc do stacji Toledo, najpięknieszej w Neapolu, przejeżdżając pod świetlistym okiem.

stacja Toledo
świetliste oko

Choć boga Ognia i Wulkanu nie spotkaliśmy a na Pozzuoli nie spaliśmy wycieczkę zaliczam do udanych! :)

Już teraz Bolek i Lolek są w drodze do Genui, a zaraz potem przejeżdżają do Doliny Aosty. Kto wie, może wyjdą nawet na Mont Blanc? :)

Skąd się wzięli Bolek i Lolek pod kraterem?

Każdy z nas zna Bolka i Lolka. Wielu kojarzy nazwisko Nehrebeckich – Jana i Romana czyli pierwowzorów postaci i Władysława Nehrebeckiego, reżysera Wielkiej Podróży i jednego z  założycieli Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Niewielu spogląda na napisy – długą listę osób współtworzących produkcję.

Jedną z „osób z napisów” jest pan Zbigniew Stanisławski – znakomity rysownik, który dziś znalazł się w ciężkiej sytucji finansowej. Reportaż „Twórca niepotrzeny” był mocnym kuksańcem dla wszystkich, którzy na Bolku i Lolku się wychowali.

A dla Klubu Polek, czyli aktywnych, ciekawych świata babeczek, przy okazji piszących i tworzących, impulsem do zorganizowania akcji mającej wesprzeć życie i twórczość pana Zbigniewa.

W ekspresowym tempie powstały dwie pacynki Bolka i Lolka stworzone przez Magdę – artystkę mieszkającą w Rzymie. Po sesji zdjęciowej w Wiecznym Mieście chłopcy wyruszyli w podróż do Neapolu. Przed nimi długa podróż: po przejechaniu wszerz i wzdłuż Europy wybierają się do RPA, Chile, USA, Japonii, Chin, Nowej Zelandii i w wiele innych ciekawych miejsc.

Bolek i Lolek dookoła świata
Bolek i Lolek dookoła świata – trasa podróży
Pomagamy panu Zbigniewowi w dwojaki sposób. Po pierwsze chcemy wesprzeć go w codziennym życiu jako artysty. Po drugie planujemy pomóc w projekcie, nad którym pracuje: długometrażowym filmie „Planeta Wyobraźni”. Obecnie trwa burza mózgów i zaczynają się już klarować konkretne pomysły. Najprawdopodobniej fundusze na film „Planeta Wyobraźni” zbierzemy w ramach crowdfoundingu, już teraz przygotowywane są materiały do opisu projektu.
Bolek i Lolek dookoła świata
Bolek i Lolek dookoła świata
[Dopisek kwiecień 2015:   Tak to niekiedy bywa, że życie (czyt. ludzie) weryfikują plany. Tak też stało się z podróżą chłopaków. Ich podróż zakończyła się w Dolinie Aosty w północnych Włoszech a w świat poleciały dwie nowe postacie z „Planety Wyobraźni” – Smutek i Plotkara].
Relacje z ich podróży i wszystkie najnowsze pomysły możecie śledzić na stronie Klubu Polek a także na:

Zapraszam Was do dołączenia do dołączenia do wydarzenia założonego na facebooku SMUTEK Z PLOTKARĄ POLKI ODWIEDZAJĄ!. W ten sposób na bieżąco będziecie informowani gdzie pacynki się znajdują i co zwiedzają, a przy okazji poznacie wiele świetnych blogów z całego świata!

HOTEL W NEAPOLU

  • Jak piękna ta stacja metra!
    Miło, że zaprosiłaś Bolka i Lolka na lody :-)

  • Katarzyna Wojak

    Zacna inicjatywa! Każdy zna i pamięta Bolka i Lolka i ich przygody. Choć akurat te odcinki mówione, które później powstawały już nie były tak fajne jak te na początku. Będę kibicować!

  • wspaniale miejsca im pokazalas! :)

  • Świetna akcja! Dołączamy do obserujących. Wspaniałych przygód Bolku i Lolku :)

  • Pięknie wygląda Neapol u Ciebie na zdjęciach! To sobie chłopaki pozwiedzali :-) A lody jak najbardziej są obowiązkowe! Pozdrawiam!