Luca

Lucca założona została przez Etrusków – pierwszą wielką cywilizację Italii, która istniała jeszcze zanim Rzymianie zaczęli marzyć o swej potędze i podbiciu połowy kontynentu europejskiego. Cywilizacja ta wyrosła na terenie dzisiejszej Toskanii (z czasem rozszerzając swe panowanie na niemal cały Półwysep)  i tam też znajdują się najpiękniejsze etruskie miasta i  najważniejsze muzea dotyczące historii Etrusków.

A wracając do Lucca – nieco później bo po 180r pne – widzimy ją już pod panowaniem Cesarstwa Rzymskiego. Właśnie okres rzymski pozostawił najbardziej widoczne ślady w postaci założenia ulic na planie prostokąta z Piazza San Michele (dawne Forum Romanum) oraz pozostałościami amfiteatru i murów.

brama do miasta Lucca

Odkrywanie Lucca

Najwspanialszym i najbardziej rozpoznawalnym elementem Lucca jest mur wokół miasta z okresu renesansu – doskonałe miejsce na rozpoczęcie dnia zwiedzania. Szeroka, zadrzewiona aleja spacerowa mierzy 4,2 km i oferuje wspaniały widok na miasto poniżej.

Luca mury

Zwiedzanie oczywiście przerywamy na łyk dobrego cappuccino albo caffe macchiato – na przykład w kawiarni przy centralnym placu miasta – Piazza Napoleone nazwanym na cześć brata przez Elisę Boneparte Bacciochi – księżną rządzącą miastem Lucca.

caffe macchiato

Można się przejść główną ulicą miasta –  wąską i delikatnie meandrującą Via Filungo. To nieco zatłoczona uliczka handlowa pełna sklepów i kawiarni. Nieco dalej idąc Via Filungo dochodzi się do Piazza Anfiteatro, owalny plac pozostały po starożytnym amfiteatrze będący zarysem starożytnej areny.

Lucca w Toskanii
Piazza Dell’Anfiteatro

Miasto zwiedza się pieszo lub rowerem, który można wynająć w Biurze Informacyjnym w Piazzale Verdi i kilku innych miejscach w mieście.

Miasto pełne kościołów

W mieście było kiedyś prawie 100 kościołów! Już z daleka widać jeden z nich: majestatyczny kościół San Michele in Foro z niesamowitą koronkową fasadą. Kościół wznosi się nad Piazza San Michele – niegdysiejszym forum romanum.

Lucca

Warto podejść do kościoła San Frediano z bizantyjską mozaiką na fasadzie, a wręcz wejść do środka :) –  aby odwiedzić świętą Zitę,  popularną w Lucca.

Największym kościołem w mieście jest katedra San Martino. Wewnątrz, w kaplicy, za kratami,  znajdziecie niesamowity Volto Santo (Świętą Twarz), starożytny drewniany wizerunek Chrystusa. 

Każdemu kto lubi oglądać miasta u swych stóp napawając się zachwycającą panoramą miasta polecam wspinaczkę na Torre Guinigi. Z dachu wieży rozciąga się wspaniały widok na miasto.

Torre Guinigi
Torre Guinigi

Na zakończenie dnia

Spacer wzdłuż murów podczas zachodu słońca jest wspaniałym sposobem na zakończenie dnia w Lucca. W dowolnym momencie roku. Tym bardziej, że świeże powietrze i ruch wzmoży nasz apetyt na skosztowanie lokalnych specjałów kuchni toskańskiej.

Luca spacer po murach

Na wieczorny posiłek polecam Ristorante Mecenate przy Via del Fosso. Właściciele restauracji są dumni z pozyskiwania pysznego jedzenia i wina od lokalnych producentów – na stronie restauracji można znaleźć informacje, od którego dostawcy z okolicy sprowadzają sery, wina, mięsa i, oczywiście, przysmak miasta: testarolo.

Testaroli al Pesto
Testaroli al Pesto

Co wieczorem? Proste! Lukka to miasto słynące z muzyki. W okresie letnim każdej nocy w kościele San Giovanni odbywa się koncert z muzyką Pucciniego i innych znanych kompozytorów.  Wszak Lucca to miasto Pucciniego, ojca „Cyganerii” , „Madame Butterfly”, „Tosca”…

Miasteczko polecam każdemu, kto kocha nieco spokojniejsze miejsca, mniejsze miasteczka-perełki. Tu nie jest tak tłoczno  jak w pobliskiej Florencji i Pizie a można przeżyć naprawdę cudowne chwile.

  • Od lat wybieram się do Włoch, a moim marzeniem jest przejście półwyspu z północy na południe. Być może kiedyś to zrobię, ale jak tak patrzę na mapę, to coś mi się wydaje, że trzeba będzie iść zygzakiem, aby zobaczyć to, co chcę. Albo wybrać się tam kilka razy. A Lukkę chcę zobaczyć dla kościoła San Michele in Foro, przecudny.

    • Im dłużej jestem we Włoszech tym bardziej polecam jeżdżenie większymi zawijasami :)

  • Magdalena Bodnari

    Drzewa na wieży ♥ Zostałabym na niej na zawsze!

  • Nigdy nie byłam we Włoszech i strasznie nad tym ubolewam. Marzy mi się południe, choć i te północne okolice wyglądają zachęcająco

    • Południe mają swój czar. Trzeba tylko dać sobie czas – na południu nie ma extra zabytków jak w Rzymie czy Florencji. Tu się spędza czas bez pośpiechu i bez mapy. :)

  • Mnie najbardziej podobał się targ na placu (nie wiem czy jest codziennie czy po prostu dobrze trafiłyśmy). Focaccia, ser, wędlina i wino na murku to coś pysznego. Plus spacer uliczkami. Bardzo przyjemna wycieczka na jeden dzień, nie wiem czy chciałabym zostać tu dłużej. Ale może było za mało czasu by się zauroczyć na więcej :)

    • O wiele spokojniej pije się wino na murku kiedy jest to dozwolone i wiesz, że carrabinieri nie pogonią 😉

  • No ładnie. I teraz żal mi dupę ściska, że z powodu gigantycznego korka przy wjeździe do centrum sobie tę Lukkę odpuściliśmy i zamiast tego pojechaliśmy do tej nudnawej Pizy. Dzięki wielkie . Z drugiej strony – dzięki wielkie za ten wpis, bo już mamy po co wracać do Włoch.

    A te drzewa na wieży to po prostu…wow 😉

    • Oj, w Toskanii jest więcej takich miasteczek :) Jest wiele motywów powrotu.

  • No może wszystko prócz kościołów wydaje się ciekawe. Moja koleżanka bardzo poleca to miejsce i może w sierpniu uda mi się tam wpaść.

  • Pingback: Toskania i Alpy apuańskie – w sierpniu to się (nie) może udać! | CiekawAOSTA()