Wybrzeże Amalfitańskie

Zamknij oczy. Wyobraź sobie taki obrazek: skaliste pasma górskie spływające w lazurową taflę morza. W powietrzu unosi się zapach dobrej kawy, owoców morza i limoncello. Słońce i ciepłe morze zachęcają do kąpieli. Wciągasz głęboko powietrze. Teraz otwórz oczy i nasyć je niezapomnianym pięknem. Wypuść powietrze. Oddychaj głęboko i spokojnie. Poczuj przestrzeń i wycisz umysł…

To jest moja przestrzeń. Wybrzeże Amalfitańskie.

Wybrzeże Amalfitańskie to jedno z tych miejsc, do którego z przyjemnością się powraca. Zachwycający  krajobraz wysoko piętrzących się skalistych gór opadających w taflę Morza Tyrreńskiego nadaje miejscu szczególny charakter.

Wybrzeże Amalfitańskie
winnice, gaje oliwne, drzewa cytrynowe…

Do skał jakby przyklejone ciągną się miejscowości – zarówno w głąb skał jak i wzwyż dochodząc do szczytów gór. W mozaikę budynków o nieprawdopodobnych kształtach wymuszonych terenem wpisują się winnice, gaje oliwne i sady cytrynowe –  wszak rejon słynie z aromatycznych cytryn (i nie mniej aromatycznego limoncello). Wzdłuż wybrzeża, to w podkłuciach skał, to na arkadach mostów, wije się cienka wstążka drogi łączącej Salerno na wschodzie i Sorrento i Sant’Agata na zachodzie.

Wybrzeże Amalfitańskie
Wybrzeże Amalfitańskie

Po jednej stronie – tej lądowej – jakby chciano zmieścić wszystko choć w miniaturowej formie skrzętnie wykorzystując każdy kawałek terenu. To przykuwająca uwagę mozaika barw, kształtów, odgłosów. Po drugiej, dla kontrastu, aż po horyzont rozciąga się wyrównana, rozległa tafla morza: spokój, miarowy szum, harmonia, myśli odległe…

Amalfi – morska potęga

Półwysep nie tylko nas współczesnych wabi swymi wdziękami: mało kto wie, że Amalfi w czasach średniowiecza było jednym z najpotężniejszych ośrodków handlowych i politycznych Półwyspu Apenińskiego. Świetne stosunki handlowe z Bizancjum, zamorska kolonia kupiecka w Egipcie i Konstantynopolu, ochrona przed arabskimi piratami. Oto dlaczego Amalfi było głównym ośrodkiem handlowym zaopatrującym zarówno księstwa Półwyspu jak i dwór papieski wszelakimi dobrami sprowadzanymi z Bliskiego Wschodu – przyprawami, perłami, biżuterią, tkaninami.

Wybrzeże Amalfitańskie - widok z Ravello
Wybrzeże Amalfitańskie – widok z Ravello

Ważnym wkładem państwa-miasta w kulturę żeglarstwa było ustalenie kodeksu morskiego: tzw. Tablic Amalfitańskich, który obowiązywał wiele wieków jeszcze po upadku  Amalfi.

Ścieżka Bogów
Ścieżka Bogów – Sentiero Degli Dei

Schyłek świetności przychodzi dopiero z najazdem Normanów na Półwysep i, w konsekwencji, utratą autonomii miasta kupieckiego prowadzącego rozległe interesy handlowe w basenie M. Śródziemnego. Wraz z utratą autonomii przeszedł kolejny cios: cesarz bizantyjski w zamian za ochronę przed Normanami przyznał wenecjanom liczne przywileje handlowe, niszcząc dobre relacje z południowym partnerem. Odtąd miano potęg morskich Półwyspu (pamiętajmy, że w tych czasach państwo włoskie jeszcze nie istniało) przejęły Genua, Wenecja i Piza.

stoki Wybrzeża Amalfitańskiego
stoki Wybrzeża Amalfitańskiego

Po potędze regionu pozostały nadgryzione zębem czasu zamki i strażnice ciągnące się wzdłuż wybrzeża i strzegące niegdyś kupców przed arabskimi czy tureckimi piratami. Zaś układ osiedli, nieforemne domy położone blisko siebie, ciągnące się wzwyż zabudowania połączone labiryntem uliczek i schodów przypominają nieco suki (czyli targowiska) wschodnie i charakterystyczny styl orientalny obecny również w innych regionach południowych Włoch: m.in. na Sycylii.

HOTEL W NEAPOLU

Z uwagi na niepowtarzalny charakter regionu niemal niezmieniony przez wieki oraz zachowane perełki architektury takie jak Amalfi czy Ravello Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO zdecydował się wpisać Wybrzeże Amalfitańskie na swoją listę.

Amalfi, Positano, Ravello…

Półwysep Sorrento
Półwysep Sorrento

Zdjęcie zrobione jest z podjazdu do Sant’Agaty  czyli prawie na samym zachodnim krańcu cypla. Przed nami widać wzgórza Lattari ciągnące się od gór Piccentini i opadające do Morza Tyrreńskiego. Górzysty krajobraz oddziela Zat. Neapolitańską (po lewej) i Zat. Salerno (po prawej).

Jeśli wybierzesz się na lewo zobaczysz ukwiecone, bardziej przestronne, rozłożone na wysokich klifach ruchliwe miasta okolic Sorrento. Choć bardzo komercyjne, mają swój niepowtarzalny urok. My decydujemy się na podróż południową stroną – Wybrzeżem Amalfitańskim.

Positano
Positano. Kolory schodzącego już słońca sprawiły, że zdjęcie jest całkiem retro:)

Krętymi drogami docieramy do Positano – malowniczego miasteczka wciśniętego pomiędzy dwa klify. Na tle kolorowych, kaskadowo wznoszących się domów uwagę przyciąga  kościół Santa Maria Assunta z kopułą wyłożoną ceramicznymi płytkami (z których słynie rejon) i  bizantyjską ikoną Czarnej Madonny z Dzieciątkiem. Miejscowość znana jest z luksusowych hoteli, restauracji i butików – wszak miejscowość jest jedną z ulubionych wśród sławnych i bogatych ;). Żeby dostać się do miejscowości należy zjechać w nieco dół i szybko rozpocząć modły o choć jedno maleńkie miejsce gdzie można by zostawić samochód.

Wybrzeże Amalfitańskie
gdzie na lunch?

Kolejną perełką jest niewątpliwie Amalfi – tu modlitwy o miejsce parkingowe nie są potrzebne gdyż nieco nad miejscowością jest ogromny, wielopoziomowy parking wykuty w skale. Spokojnie zostawiasz wóz i tunelem skalnym przechodzisz do miasteczka. Tu wijąc się po wąskich i krętych plątaninach przesmyków pomiędzy domami (ulica to określenie decydowanie zbyt huczne), podcieniami, podkuciami, wspinając się po  drobnych, nierównych stopniach masz wrażenie, że za chwilę usłyszysz za plecami „salam alejkum” :).

Amalfi
Amalfi – podziemia katedry

Docierając do głównego placu i patrząc na piętrzące się schody, na których zwieńczeniu wznosi się potęż na katedra św. Andrzeja, utwierdzasz się w przekonaniu – tak, orientalny styl, szczątki św. Andrzeja sprowadzone z Konstantynopola – coś jest na rzeczy :).  Warto wejść do środka, kaplica na niższym poziomie olśniewa. Od katedry można wspiąć się w górę miasteczka lub zejść na promenadę, niestety zamienioną na wielki parking dla autokarów.

Na trasie koniecznie należy wstąpić (i najlepiej zostać na zawsze) do Ravello  nieco wyżej położone z cudnymi widokami, przestrzenią, spowite dźwiękami muzyki oraz zapachem cytryn i wina.

ceramika
Wybrzeże Amalfitańskie słynie z ceramiki

Warto zatrzymać się w Cetara z pięknym widokiem na Salerno i wstąpić do Vietri Sul Mare – królestwa ceramiki. Fantazyjne malowidła kafelkowe widoczne są prawie na każdym szanującym się domu, kolorowe płytki spotyka się też wewnątrz restauracji i sklepów. Choć sztuka ceramiczna przeplata się z krajobrazem całego wybrzeża to jednak tu właśnie znajdziesz Kafelkowy Raj.

Organizacja podróży

Taką trasę, czyli ze startem po zachodniej stronie wybrzeża, polecam z dwóch powodów. Po pierwsze jest się bliżej zewnętrznej strony drogi, po drugie po tej stronie są zatoczki do postojów. W ten sposób można zatrzymać się prawie przy każdym „o, jak pięknie!” bez kombinowania jak przeciąć drogę na serpentynie.

Poza sezonem warto wziąć pod uwagę, że po południu stosunkowo wcześnie wysokie góry zasłaniają słońce  więc nie warto tracić poranka. :)

Ravello - ogrody
Ravello – ogrody

A w sezonie, no cóż, omijaj to miejsce?

Niewątpliwie jedną z lepszych opcji jest podziwianie wybrzeża nieco z dystansu – ze stateczków, które w sezonie kursują pomiędzy Salerno, Capri, Ischia, Sorrento i Neapolem oraz miejscowościami Wybrzeża. Z Salerno do Amalfi płyniesz półgodziny, wybierasz dogodną godzinę, płacisz kilka euro i… cieszysz oczy spokojnie przesuwającymi się obrazami jednego z cudów świata.

Półwysep Sorrentyński
Półwysep Sorrentyński

Dla niezmotoryzowanych jest dodatkowa opcja: podróży autobusem. W intrenecie łato można znaleźć rozkłady jazdy (np. tu: http://www.sitabus.it/amalfi-cost-connections/ ) choć prawdę mówiąc należy je traktować z przymrużeniem oka. Wychodząc z Groty Smeralda natknęliśmy się na urocze starsze panie pytające pana na bramce o godzinę odjazdu najbliższego autobusu. Ten po wyrażeniu w lokalnym włoskim co myśli o takim pytaniu uśmiechnął się do pań odpowiadając: „now”! Pani pognały wzwyż po tysiącu schodach… No cóż, dla zdrowia.

Półwysep Sorrentyński - w tle Wybrzeże Amalfitańskie
Półwysep Sorrentyński – w tle Wybrzeże Amalfitańskie

Żeby dostać się w rejon Półwyspu polecam wybrać Wizzer, który dolatuje do Neapolu w całkiem przystępnych cenach. Lotnisko Capodichino jest dobrze skomunikowane w centrum – jeżdżą tu regularne autobusy. Warto po przyjeździe do Włoch rozszyfrować skrót C.le. ? to po prostu centrale. W naszym przypadku będzie nas interesować Stazione C.le. czyli miejsce skąd zorganizujemy dalsza podróżna południe:). Jeśli ktoś ma ochotę podróżować koleją proponuję stronę www.trenitalia.it gdzie można kupić wcześniej bilety (taniej niż bezpośrednio przy odjeździe). Warto zmienić zakładkę (po lewej u góry) na tutte treni tak, żeby mieć podgląd wszystkich połączeń. Drugą możliwością jest skorzystanie z circumvesuviana, która łączy pomniejsze miejscowości między Neapolem a Sorrento www.vesuviana.it.

plaże Półwyspu Sorrentyńskiego
plaże Półwyspu Sorrentyńskiego

Czy zostać w Neapolu czy od razu wsiąść do pociąg – każdy sam musi zdecydować. Decydując się na nocleg w Neapolu nie należy brać hotelu blisko dworca: to rejon gdzie wynajmuje się hotele na godziny. Niestety południe Włoch znane jest z „ulicznego biznesu”.

Ja preferuję wziąć kolejkę lub samochód i uciec do piękniejszych miejsc w okolicy: Vico Equense, Meta, Piano. Cudowny krajobraz klifów, u ich stóp ukryte plaże, a powyżej ciasne miasteczka. Poza sezonem gwarantowany relaks w przymorskim barze gdzie bosy barman serwuje boski spritz. Jedyne niebezpieczeństwo jest takie, że już się stąd nie ruszysz a na Wybrzeże Amalfitanskie dotrzesz kolejnego roku ;)!

Capri - zachód słońca
Capri – zachód słońca
  • Asia

    Rewelacyjny opis zachęcający do odwiedzenia tych cudownych miejsc. Szukam takiego miejsca, gdzie mogłabym odpocząć z rodziną po ciężkim roku. Zależy mi na plaży nie obłożonej po brzegi ludźmi, gdzie hotel będzie kameralny i dostanę w nim jakiś jeden posiłek. Może mi coś polecisz??

    • admin

      Dziekuję:). Przede wszystkim odpada sierpień (wtedy Włosi mają wakacje i wszędzie jest tłok), w lipcu też choć już jest spokojniej. Najlepiej przyjechać w czerwcu lub wrześniu. Najbardziej obłożone miejsca to okolice Rimini, Jesolo, 5 Terra, Wybrzeże Amalfitańskie – lepiej omijać te miejsca szukając spokoju. Na pewno spokojniejsze są południowe wybrzeża ale należy wziąć pod uwagę możliwe problemy komunikacyjne (warto przyjechać samochodem lub wypożyczyć).

  • Pingback: włoskie morze | wloskie-sciezki()

  • Pingback: włoskie morze | wloskie-sciezki()

  • Beata

    Piękne zdjęcia….Ja też mam sporo własnych, do których wracam najczęściej. Urlop spędzony w wynajętym domu w wiosce Schiazzano na Półwyspie Sorrentyńskim wspominam najmilej ze wszystkich. Domek był oczywiście na wzgórzu, a przed nami, z okien i tarasu rozciągał się widok na Zatokę Neapolitańską i Neapol. To widoki, na wspomnienie których zawsze aż ściska mnie w gardle i których nigdy nie zapomnę. Byłam we Włoszech kilkakrotnie, ale tam podobało mi się najbardziej. Wiem ,że tam wrócę.

    • Półwysep Sorrentyński, ze swoimi widokami, również i mnie kupił. W całości:). Ravello, Meta’, Vico Equense i tak dalej i tak dalej… I oczywiści Punta Campanella czyli sam cypelek półwyspu – z Capri na wyciągnięcie ręki.

  • Pingback: Polki mieszkające w Italii polecają: Włochy południowe | Italia poza szlakiem()

  • claudio52

    Zdjecia piekne, rodzi sie chec by tam byc poniewaz jednak ceny sa wysokie, bo z tego co czytalem i widzialem to nawet za pierwsze danie chca 16 euro, podczas, gdy normalnie placi sie 4 i pòl trzeba by zorganizowac ten wyjazd jak mawial Framer wielki podròznik amerykanski i wlasciciel biura turystycznego w Stanach Zjednoczonych w sposòb inteligentny, teraz to przychodzi duzo latwiej bo jest internet. Zwiedzanie wybrzeza nalezaloby polaczyc ze zwiedzaniem wykopalisk w Pompejach, Herculanum, Oplontis zakladajac baze w miejscu skad jest blisko i do wykopalisk i do miasteczek na Wybrzeze Amalfi. Mam w tym doswiadczenie bowiem jestem tam urodzony, bowiem jesli zalozycie ja w Sorrento to za sam romantyzm tego miejsca zaplacicie trzy razy tyle za nocleg, niz w miejscu ktòre chcialbym wam polecic. Zainteresowani moga pisac albertosponza@yahoo.it, pozdrawiam podròznikow zainteresowanych tym regionem Claudio

    • Claudio

      Wlasnie stamtad wròcilem, i za dwa tygodnie jade ponownie, znalazlem bowiem idealne warunki cieplo, slonce, troche mniej tutystòw niz zwykle, znalazlem ròwniez piekne mieszkanie, ktòre wynajalem od pòl Polaka po dobrej cenie, oraz miejsce gdzie wspanialy obiad i obfity kosztuje tak malo, ze nawet miejscowi nie chcieli mi wierzyc, oraz bar- ciastkarnie gdzie ceny sa bardzo ale to bardzo niskie nie chcac byc posadzony o reklame napiszcie o ile interesuje Was sprawaa jak wyzej do Alberta, warto jechac, kontrast z naszym codziennym zyciem szalony Claudio