plaże Kampanii

Tanio do Włoch bez obniżania jakości wakacji. Możliwe?

Nie ma co ukrywać: Włochy są drogie. Zwłaszcza w czasie alta stagione (pełnia sezonu) ceny sięgają zenitu. Dlatego zamiast oszczędzać na czym tylko się da, odmawiając sobie kolejnych przyjemności, lepiej wyeliminować niepotrzebne koszty jeszcze przed wyjazdem. Planowanie z głową procentuje.

Podsuwam Wam kilka pomysłów gdzie można nie płacić albo zapłacić mniej bez obniżenia standardów wyjazdu. A zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na przykład na wypożyczenie łódki na ostatni dzień wyjazdu i pofalowanie na morzu – tak dla osłodzenia sobie ostatnich godzin wakacji. Brzmi nieźle? No to zaczynamy:

Darmowe wejścia w każdą pierwsza niedziela miesiąca –  ‚Domenica al museo’

Od lipca 2014 roku w każdą pierwszą niedzielę miesiąca wejścia do muzeów, galerii, parków archeologicznych itp we Włoszech są darmowe. Dokładne informacje znajdziecie na stronie Ministerstwa Kultury pod tym linkiem. Po kliknięciu eleco luoghi otwiera się poniżej lista miejsc w podziale na regiony z adnotacjami czy są jakieś ograniczenia wstępu (np Koloseum – do 300 osób, Pompeje – poza porą obiadową) albo czy wstęp wymaga wcześniejszej rezerwacji (su prenotazione). Ta ostatnia nie dotyczy tylko niedzieli ale jest po prostu regulaminem muzeum.

Czasami do niektórych obiektów podchodzi się z przewodnikami więc muszą być oni przygotowani na przyjście turystów – tak jest na przykład w przypadku zwiedzania mitreo w Capua. W takich przypadkach znajdziecie dopisek su richiesta czyli na żądanie, prośba już na miejscu.

Tańsze przejazdy koleją

Wcześniejsza rezerwacja przejazdu pozwala zaoszczędzić kilka, kilkanaście euro. Trzeba jednak kupić bilet z większym wyprzedzeniem. Jak to działa?

Korzystamy z najpopularniejszej we Włoszech strony do rezerwacji pociągów trenitalia.it. Przy wyborze połączenia zwykle pojawiają się trzy opcje do wyboru: base, economy (tańsza) i super economy (najtańsza). Zwróćcie uwagę na różnicę cen.

oszczędne podróże pociągiem
5 lipca. Na 29 lipca już większość połączeń super economy jest wykupiona. Ale jeszcze można je znaleźć.

W pierwszej kolejności znikają oczywiście bilety supereconomy i czasami nawet na 3 tygodnie przed wyjazdem są już niedostępne.

Informacja dotyczy pospiesznych pociągów czyli tych na dłuższe trasy – Intercity i Freccia. Te wolniejsze pociągi, regionalne mają zwykle jedną, ustaloną cenę. Jest ona niższa, ale bilet zwykle wychodzi drożej niż super economy pociągu pospiesznego. Dodatkowo czas przejazdu takim pociągiem wydłuża się 2-3-krotnie, a standard jest nieporównywalny (nie mówię tylko o obecności/braku gniazdka 220V).

Miejskie karty turystyczne

Jeśli planujecie zatrzymać się jednym mieście na kilka dni rozważcie czy nie opłaca się kupić karty uprawniającej do przejazdów komunikacją miejską i wejść do muzeów. Spójrzmy na przykład na kartę RomaPass: 2-dniowa kosztuje 24 euro, 3-dniowa – 36 euro.

Na pierwszy rzut oka wydaje się być sporo ale w cenie jest odpowiednio 1 lub 2 wejścia do wybranych muzeów, zniżki do innych muzeów, na wystawy, koncerty, a dodatkowo darmowe przejazdy. Kupując 3-dniowy bilet na komunikację miejską ATAC trzeba wydać 16,5 euro na dwie strefy, wejścia do muzeów kosztują nawet kilkanaście euro. Czy nie opłaci się wydać jednorazowo wyższą kwotę? Niestety jest jeden minus: z oferty wykluczone są przejazdy na lotniska.

hotele we Włoszech

Jada się dobrze i smacznie również na ulicach

Nie trzeba rezerwować miejsca w restauracjach żeby dobrze zjeść. Szukajcie barów z aperitivo i stuzzichini. W godzinach południowych na ladach i stołach lądują różnorodne przysmaki, którymi można się dobrze najeść. Mozzarella, prosciutto, ciepłe przekąski. Posiłek jest różnorodny i całkiem syty.

Nie bójcie się street food’u. Zwłaszcza na południu jest on tak bogaty i tak popularny, że bez problemu znajdziecie coś dla siebie. Oprócz pizza al taglio (pizza w kawałkach), pizzette przygotowanych na bazie ciasta do pizzy można najeść się crocchè z ziemniaków, arancini na bazie ryżu czy fritto misto.

Więcej o street foodzie (okolic Neapolu) pisałam ostatnio na stronie Klubu Polek.

We Włoszech możecie również zjeść w… sklepie spożywczym (salumeria). A dokładniej możecie wybrać sobie bułkę (panino) i poprosić, żeby przygotowano kanapkę. Płaci się niewiele bo po prostu ważony jest plasterek prosciutto, jedna mozzarella, jedna bułka itp. Świeżo, smacznie i tanio.

Rezerwacja noclegów – zawsze bądź lepiej poinformowany

Jest wiele stron do bookingu (prenotazione) noclegów a ceny pomiędzy portalami się różnią. Dlatego korzystajcie z wyszukiwarek najtańszych ofert. Ja korzystam z jednej z bardziej popularnych i sprawdzonych czyli z  HotelsCombined. Po wpisaniu interesujących was opcji wyskakuje lista hoteli. Każdy hotel ma zaprezentowaną w czytelny sposób ofertę cenową zaciągniętą z różnych portali, m.in. najpopularniejszego booking.com.

najtańsze hotel Włochy
Wybór hotelu dla dwóch osób, w Rzymie, we wrześniu

Weźcie również pod uwagę wynajęcia domów/ kwater na cały tydzień. Takie oferty są zwykle tańsze.

Więcej o organizowaniu noclegów we Włoszech znajdziecie we wpisie rezerwacja noclegów.

Oszczędzaj na paliwie

Tankujcie na self-serwisie. Na stacjach benzynowych zobaczycie podwójne ceny: te za zatankowanie samochodu przez pracowników stacji i za samodzielne tankowanie. Podjedźcie do stanowiska opisanego self-service a jeśli nie będzie wyraźnie znaczone dopytajcie. Chyba nie trzeba również dodawać, że cena na autostradach jest nawet o kilkadziesiąt centów wyższa niż na bocznych drogach.

Ponieważ różnica cen pomiędzy benzyną i gazem jest o wiele większa niż w Polsce, wypożyczając samochód wybierajcie opcję na gaz. Gaz jest bardzo popularny we Włoszech i nie będziecie mieli problemów z zatankowaniem samochodu (do 20!). Więcej informacji (ceny, dlaczego do 20, jak przejechać na gazie przez Austrię…) znajdziecie we wcześniejszym wpisie.

Skorzystaj z bezpłatnych atrakcji na świeżym powietrzu

Ciepłe i bezdeszczowe wieczory sprzyjają organizacji wydarzeń artystycznych i kulturalnych. W lecie place zamieniają się w kina pod gołym niebem, sale koncertowe i teatry.

Przykłady? Florencja: co roku Piazza Santissima Annunziata od 29 czerwca do 21 lipca zamienia się w kino pod gwiazdami. Startuje Apriti Cinema! 

Plac gromadzi sporo widzów nie tylko z Włoch – filmy puszczane są w językach oryginalnych z włoskimi napisami. Jest to o tyle ciekawe, że Włosi są zakochani w dubbingach i ciężko NIEdubbingowany film.

Przed przyjazdem sprawdzajcie czy akurat nie odbywają się w okolicach notti bianche (białe noce). W takie noce nie idzie spać ponieważ do rana otwarte są muzea, kościoły, bary a do wczesnych godzin odbywają się prezentacje, wystawy, koncerty.

Zjedz dobrze, zapłać niewiele, poznaj miejscowych, zabaw się!

Brzmi dobrze? KONIECZNIE wybierz się na sagra. Co to jest? To festiwale żywności, którym towarzyszą imprezy, tańce i wile innych atrakcji. Wiadomo, że lokalna żywność, lokalna kuchnia i tradycje kulinarne są dumą Włochów. Każdy region ma swoje specjalności, a każdy Włoch uważa, że to w jego regionie je się najlepiej.

Dlatego sagre organizowane są z wielką pompą. Je się posiłki prosto z kotłów, chrupie kasztany prosto z ognia, próbuje młodego wina jeszcze niebutelkowanego. Koszt jest naprawdę niewielki. Wydarzeniom towarzyszą orkiesty, zespoły muzyczne, wszyscy tańczą i biesiadują siadając przy długich ławach.

Najlepsze sagre są te odbywające się na wsiach, w górach – jest swojsko. Jeśli chcecie wiedzieć więcej o tych imprezach przeczytajcie mój wcześniejszy wpis.

Myśl kreatywnie

Neapol. Upał. Spacerując po lungomare patrzycie na majaczące wyspy: Procida, Ischia. Capri tak blisko. Marzenie wyrwania się z nagrzanego Neapolu na jedną z wysepek staje się rzeczywistością. Kupujecie bilet andata e ritorno (tam i z powrotem) na Procidę płacąc „tylko” 26,40 euro (cena biletu kupionego w kasie przy wejściu na prom jest nieco niższa). Niestety nie jesteście rezydentami więc zniżki nie ma.

Neapol - Procida
Bilet na Procidę kupiony! (ani animali=zwierzęta ani veicoli=pojazdy nie zostały dodane do ceny)

A teraz wyobraźcie sobie taką sytuację. Podróżujecie w kilka osób. Podjeżdżacie do wypożyczalni barche e gommoni (np. w Monte Procida). Za 110 euro – 130 euro wypożyczacie sobie 6-osobową łajbę na cały dzień. Bez patentów. Możecie opłynąć Procidę, zahaczyć o Ischię, po drodze się pokąpać. A koszty, nawet z dodatkową zapłatą za paliwo i marinę na Procida, nie będą wyższe!

Skorzystaj z SALDI!

Dwa razy do roku, z określoną datą, startują we Włoszech przeceny. W okresie letnim jest to 4 lipca. Skorzystajcie z ofert – strój kąpielowy czy inne drobiazgi kupcie w normalnych sklepach przy ulicach albo centrach handlowych gdzie obowiązują przeceny zamiast przepłacać w pobliżu plaż.

A jeśli jesteście fashion addicted i nie możecie sobie odmówić radości choć symbolicznego shoppingu podjedźcie do któregoś McArthura. Jest to sieć outletów sprzedających najlepsze marki takie jak Armani, Versace, Prada, Gucci i wiele innych. Są również i marki z niższych półek, w tym Adidas, Nike, CK itd. Ceny dedykowane dla outletów są niższe, a w okresie saldi od ceny outletowej odejmuje się dodatkowe sconto! Raj na ziemi! :)

McArthury są budowane na kształt miasteczka z fontannami, ławeczkami, barami. To miejsce gdzie wielu Włochów po prostu przyjeżdża spędzić wolny czas.

outlet La Reggia w Marcianise
outlet La Reggia w Marcianise koło Neapolu

Omijaj Ferragosto

Generalna zasada jest taka: wybierając się do Włoch unikaj sierpnia. To miesiąc kiedy znaczna część Włochów ma wakacje. Szczyt okresu urlopowego wypada na Ferragosto czyli okolice 15 sierpnia. W tym tygodniu firmy są pozamykane, a pracują tylko ci, którzy muszą. O fenomenie tego zjawiska pisałam w zeszłym roku.

Pomimo horrendalnych cen będziecie mieli problem ze znalezieniem miejsc w restauracjach, hotelach, na plażach. Za to wyludniają się miasta – tu znajdziecie spokój ale temperatury was zabiją, a poza centrum nie uświadczycie otwartego baru czy sklepu.

I na koniec banał

Nie jedźcie do Florencji, Rzymu i Wenecji w szczycie sezonu. Przyjedź do Kalabrii. Jak wam się zdarzy nie mieć drobnych to i za darmo (sprze)dadzą wam owoce czy prosecco w barze. Tak zdarzyło mi się już nieraz. A miejsce na plaży zawsze znajdziecie. Tu wiele hotelików ma plaże prywatne więc za stosunkowo niską cenę za wynajem pokoju macie dodatkowy bonus.

 

Coś ominęłam? Dorzućcie w komentarzach! :)

 

  • Italicus

    Dodać warto, że ceny w ścisłych centrach turystycznych są o wiele wyższe. Lepiej wyjechać kilka przystanków poza centrum albo przespacerować się kilka ulic, a ceny mogą być nawet dwukrotnie niższe.
    Potwierdzam, że włoski street food jest kompletnie czymś innym niż zwykle się o nim myśli. Bardzo różnorodny i smaczny. Nawet w kawiarniach w porze wczesno-obiadowej wystawiane są różne smakołyki

    • Tak, masz rację. Nie wpisałam tego ponieważ to jest (poniekąd) oczywiste. 😉 Nie tylko różnice w cenach są wysokie. Lokalne trattorie dla lokalnych nie mogą sobie pozwolić na niską jakość. A w centrach turystycznych różnie z tym bywa…

  • Agnieszka Moniak

    bardzo celne i we Francji jest dokladnie tak samo a przynajmniej podobnie! a jedzenie i zycie z „tubylcami” pod kazda szerokoscia geograficzna jest tansze niz turystyczne atrakcje!

    • Oczywiście. Tańsze, weselsze i smaczniejsze :)

  • Magdalena N.

    Świetny artykuł. Polecę też znajomym przeczytać, którzy się wybierają do Włoch.

  • Bardzo przydatne informacje. Jeśli tylko się trochę pokombinuje, to pewnie wakacje we Włoszech wychodzą nawet tańsze niż w niektórych miejscach w Polsce. Dzięki za te porady, pozdrawiam!

  • sekulada.com

    doskonały wpis! będę to miał na uwadze zwłaszcza, że planuję wybrać się w końcu do Florencji i kilku innych dookoła :)

  • malaiduzywpodrozy

    Dobrze wiedzieć. Właśnie mówili w TV że Włochy w tym roku bardzo podrożały.

  • Przemek Kocur

    Dołączam do chóru poprzednich komentarzy. Bardzo przydatne informacje i praktyczne rady. Takich właśnie rzeczy szukam na blogach i forach. Sam podróżuję na własną rękę i staram się oszczędzić na jednym, żeby wydać na drugie… Włochy pamiętam jako droższe niż się spodziewałem, ale wystarczyło trochę poszukać, żeby nie zbankrutować – najważniejsza rada: nie wchodzić do pierwszego napotkanego lokalu, zwłaszcza takiego, od którego na kilometr czuć, że żyje z turystów…

    • Dzięki. Kiedy będziesz się wybierać do Włoszech – pisz. Może coś mi dodatkowego do głowy wpadnie? :)

  • Bardzo fajny opis, przyda się na pewno :)

  • Kawał porządnych informacji! Sam stosuję je w praktyce, ale ponieważ nigdzie tego nie spisałem, polecę ten wpis tym, którzy wybierają się do Włoch. Dobra robota!

  • Byłam we Włoszech parę razy i za każdym razem mój zachwyt nie miał końca. A ponieważ po raz tysięczny zaczęłam uczyć się włoskiego, to planuję w przyszłym roku nawiedzić ten wspaniały kraj ponownie. Cieszę się, że tu jest tyle cennych informacji, moje się już dawno zdezaktualizowały. Będę często zaglądać :)

    • I po to własnie piszę :). Zagląda, pytaj, pisz!

  • Bardzo przydatny wpis. Wiosna wybieram się na kilka dni do Rzymu więc kilka rad się przyda :)

  • Dziękuję za informację o SALDI! Bajer. Kiedyś skorzystam na pewno. Pozdrawiam :)

  • Najbardziej we Włoszech oszczędzam gdy nocuję u chrzestnej 😉 ale wtedy zwiedzanie ograniczone jest raczej do północnych regionów i okolic Bolzano co ma swoje wady..

  • Świetny artykuł. Pełen konkret i rzetelność.

  • Całkowicie zgadzam się co do Ferragosto, właśnie wróciłam z wyjazdu do Ligurii i pierwszy raz zdarzyło nam się, że wolne miejsca były dopiero na 5 czy 6 campingu z rzędu… Co do oszczędzania na jedzeniu, to polecam szukać sklepów Carrefour (tak, wiem, chamska reklama ;)), bo z tego co zauważyłam, to mają najniższe ceny napojów i różnego rodzaju przekąsek i duży wybór włoskiego pieczywa ( i są w zasadzie w każdym większym mieście). Z oczywistych, to jeszcze lody trzeba kupować w bocznych uliczkach (czasem nawet 2 razy taniej za gałkę) i im więcej gałek na raz, tym taniej za sztukę. Jadąc do Włoch trzeba też zwrócić uwagę na lokalizację, bo w moim przypadku okolice Sanremo okazały się ekstremalnie wręcz drogie jak na południe Europy, z kolei nad jeziorem Garda za camping płaciliśmy o połowę mniej, podobnie wyglądały ceny lodów :) Ufff rozpisałam się nieco, mam nadzieję, że komuś się przyda :) Pozdrawiam!

    • Dzięki za podsumowanie. W okresie wakacji morze jest zdecydowanie mocniej oblegane i dlatego ceny lecą w kosmos a miejsc brak. Teraz zaczyna się właściwy czas na wakacje we Włoszech 😉

  • Może kiedyś przejadę się koleją we Włoszech :-) Dzięki za info!

  • Syluska

    A jak zaoszczędzić na… parkowaniu? Zastanawiam się nad zostawieniem auta w Neapolu przy jakimś markecie i dalej jeździć komunikacją miejską (będę tam tylko 1 dzień, bez noclegu). Dobry plan? :)

    • Najlepszy! Chyba, że lubisz wyzwania, masz mocne nerwy i nie jesteś przywiązana do swojego samochodu 😉

      • Syluska

        Nigdy więcej nie wjadę autem do Neapolu :)