jesień we Włoszech

Brrrr! Na szczęście koniec chłodu i wilgoci tuż tuż. A cudne słońce operujące w ciągu dnia jak szalone ma szansę na nagrzanie mieszkań i domów i, przy okazji, zmarzniętych kości. Nastała wiosna we Włoszech!

Zagadka: gdzie się bardziej marznie: w  deszczowo-śnieżnej Polsce czy przysłowiowych Słonecznych Włoszech? Otóż ja tęsknię za ciepłym, suchym, przytulnym mieszkaniem gdy za oknem śnieg. Podejrzane?

Kiedy patrzysz na zewnętrzne elewacje większości budynków w okresie zimowym dokładnie widzisz jego szkielet. Jaśniejsze elementy konstrukcyjne i pomiędzy ciemniejsze, namoknięte byle-jakie-wypełnienia czyli ściany. Skutki są dwa.

Pierwszy to błyskawiczne wyrównanie temperatury wnętrza z warunkami panującymi na zewnątrz – wyłącz kaloryfery na noc (oczywiście jeśli w domu są kaloryfery) a rano ciężko będzie wystawić się spod kołdry. Oj ciężko! Drugi skutek to wilgoć pełznąca po ścianach, ściekająca po szybach i rozpływająca się po parapetach (tak, tak, mówię o ich wewnętrznej stronie). Pewnie jest to dodatkowo „zasługa” położenia rejonu Caserty, gdzie przyszło mi spędzić część zimy – między morzem a górami masy wilgotnego morskiego powietrza blokowane przez pasma górskie tworzą zastoisko wilgotnego powietrza przez co sporo pada, a wilgotność utrzymuje się w okolicach 90%!

zimaO naiwności nakazująca uszczelnić otwory okienno-drzwiowe przed zimą. Żeby ciepło było!

Kupując lub wynajmując dom we Włoszech koniecznie należy sprawdzić w jakiej klasie energetycznej się plasuje (classa energetica, ACE): każdy wynajmujący i sprzedający ma obowiązek udostępnić takie dane. O tym w jakiej klasie jest nieruchomość decydują dwa czynniki: ogrzewanie (riscaldamento) i ocieplenie konstrukcji (isolamento termico). Jest to o tyle ważne, że przy ogrzewaniu gazowym miesięcznie można płacić 800eur/miesiąc przy klasie F albo zredukować wydatek do 100eur/miesiąc przy klasie A. Oczywiście przy przestrzennych mieszkaniach południowców – zwykle ok. 80-120m2 – większość nie ogrzewa domów, a jedynie czasem podgrzewa klimatyzacją czy grzejnikami. Nikogo nie dziwi fakt, że po domu chodzi się w kurtce, w niej się również pracuje – w biurze czy sklepie.

20130721_190358Całość zimowego obrazka Słonecznych Włoch niech dopełnią marmurowo-kafelkowe podłogi l.o.d.o.w.a.t.e i brak możliwości rozłożenia ciepłych, przytulnych dywanów – w końcu tu się chodzi po domu w butach…

Tak więc żeby się ogrzać w przytulnym mieszkaniu, cieplutkim, suchym, żeby wtopić w ten mróz stopy w przytulny włochowaty (!) dywan, żeby napić się aromatycznej, ciepłej herbaty (tu niepopularnej)…  tylko do Polski!

:)