andrea bocelli

Pod koniec sierpnia w moim rodzinnym Krakowie gościł Andrea Bocelli koncertując na stadionie Cracovii. Zazdroszczę tym, którzy wzięli udział w koncercie tego włoskiego tenora i multiinstrumentalisty…

Życie napisało Bocellemu historię według nieco innego scenariusza:  artysta urodził się z wrodzoną wadą wzroku, a w wieku dwunastu lat stracił wzrok. Spełniając się jako muzyk piosenkarz został w końcu (a może raczej na początku – początku wielkiej kariery) zauważony i doceniony podczas Festiwalu w Sanremo w 1994r. Ale już dwa lata wcześniej zachwycił włoskiego gwiazdora rockowego ? Zucchero, przygotowującego demo utworu „Miserere”, który miał być nagrany w duecie z wielkim Luciano Pavarottim. Jak Zucchero powiedział później o Bocellim „On po prostu miał odpowiednią duszę”. Zresztą z oboma panami Bocelli wielokrotnie później występował.

Andrea Bocelli & Zucchero – „Miserere”

Od tego czasu Bocelli robi zawrotną karierę:  nagrał czternaście albumów studyjnych, trzy składanki oraz dziewięć oper. Jego płyty sprzedały się w ilości osiemdziesięciu milionów egzemplarzy co czyni go najlepiej sprzedającym się (może ktoś zna jakieś lepsze określenie?) solowym artystą w historii muzyki (około) klasycznej.  Został nawet nominowany do nagrody Grammy w kategorii ?najlepszego nowego artysty? (Best New Artist).

Nie powinien więc dziwić fakt, że to właśnie Bocelli wraz z Andrea Morricone (synem znakomitego i ukochanego przeze mnie Enio Morricone) stworzyli soundtrack, który będzie towarzyszyć odbywającemu się w Mediolanie mega-wydarzeniu: EXPO2015. Zachęcam do oglądnięcia tym bardziej, że są całkiem ładne widoczki Mediolanu:)

La Forza del Sorriso” (Siła uśmiechu)

Od miesiąca Bocelli regularnie prowadzi na swojej stronie  dziennik dzieląc się swoimi przemyślaniami. Tłumaczy się z pomysłu stworzenia takiego miejsca komunikacji z fanami w taki oto sposób: „Today?s world is dominated by images, and through those images we send and receive messages.  We risk a gradual loss of ability to express ourselves through words, and even worse, losing the ability to listen in silence”. („Dzisiejszy świat zdominowany jest przez obrazy i poprzez te obrazy wysyłamy i odbieramy informacje. Ryzykujemy utratą zdolności wyrażania siebie słowami i, co gorsza, tracimy umiejętność słuchania w ciszy.”)

Ja chętnie wystawiam na próbę moją „umiejętność słuchania w ciszy” na przykład wsłuchując się w taki kawałek:

Sognamo un mondo senza pi? violenza
Un mondo di giustizia e di speranza
Ognuno dia la mano al suo vicino
Simbolo di pace e di fraternit?

(Marzymy o świecie już więcej bez przemocy 
O świecie  sprawiedliwości i nadziei,
Gdzie jeden podaje rękę drugiemu
W symbolu pokoju i braterstwa)

I co tu więcej dodać?