włoskie reguły

Czy Włosi są wyluzowanymi indywidualistami? Tak ich kojarzymy – bez kompleksów, roześmiani, otwarci, podchodzą do życia bez stresu.

W większości tacy są, a przynajmniej tak się prezentują. Tym bardziej zaskoczyło mnie w Kampanii to, jak są przy tym homogeniczni! Luz owszem ale jednocześnie bardzo mocne jest przywiązanie do tradycji, reguł, rytuałów, rytmiczność i poruszanie się w strefie ustalonych schematów.

Co się okazuje?

 

Czas wcale nie jest relatywny

Pewnego razu zgłaszaliśmy kradzież (kolejną zresztą, jak to na południu). Carabiniere, który przyjmował naszą denuncia był mocno rozproszony. W końcu wyjaśnił: tak ruch dzisiaj, że nawet nie zdążył zjeść obiadu. Teraz musi czekać na kolację. Kiedy zapytałam dlaczego nie zje czegoś kiedy wyjdziemy, widząc, że po nas nie było niż nikogo. Wyjaśnił, że przecież nie można jeść kiedy się chce bo organizm się rozreguluje!

Otworzyłam oczy ze zdziwienia –  jestem dwa razy mniejsza od postawnego carabiniere i mało jem ale nawet ja do wieczora na cornetto i kawie bym nie dotrwała. Nawet kiedy minęłaby pora południowego karmienia!

Tak na południu jest: obiad mocno określony godzinami sjesty, godziny kolacji również. Czas odpoczynku popołudniowego, pora picia cappuccino, pora jedzenia pizzy…

Na wszystko jest pora. Na wszystko jest właściwy czas!

Dlatego nie oczekuj, że zjesz obiad o 16:00 kiedy zaczniesz głodnieć ani że, poza miejscami turystycznymi, usiądziesz przy krążku pizzy przed 19:00.

 

W kuchni możesz wszystko pod warunkiem, że ściśle przestrzegasz reguł

Włochy są mocno osadzone w tradycji – również kulinarnej. Każdy Włoch ci powie, że gli spaghetti alla bolognese NON ESISTONO, bo ragù e spaghetti non vanno d’accordo! Tradycjonaliści zaprotestują też przeciwko wprowadzaniu śmietany do carbonary.  Nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby pizza napoletana była serwowana z czymś innym niż oregano (np. bazylią), a na margherita zawsze wylądują świeże listki bazylii i tylko bazylii!

W restauracji po jedzeniu prosząc o kawę dostaniesz po prostu espresso a prosząc o cappuccino albo kawę z mlekiem wprawisz w spore zakłopotanie kelnera. Bardzo możliwe, że nawet nie mają w restauracji maszyny z opcją spieniania mleka a jedynie prostą kawiarkę.

Kiedy rano zamawiasz cappuccio i cornetto najpierw podadzą ci cornetto – bo najpierw się je. Jeśli chcesz jeść cornetto popijając kawką, lepiej poprosić o kawę od razu. Bo zwykle TAK SIĘ NIE ROBI.

 

Spokojne uliczne Włochów rozmowy

Przyjezdnych zawsze zaciekawia i bawi widok Włochów siedzących w gromadkach i rozmawiających. No właśnie, Włochów. Ławeczki w miejscach publicznych, kluby seniora, bary i inne tego typu miejsca są zarezerwowane dla mężczyzn. Tu nie spotkasz kobiet. O tym jak, kto i dlaczego chodzi do barów już pisałam. O moich doświadczeniach w barach południowowłoskich również. Kobieta to dom, podwórko, ognisko domowe. To kłóci się z przesiadywaniem z facetami w barze!

Wiecie, że sporo z mojego grona znajomych z Kampanii chodziło do szkół gdzie osobno uczyli się chłopcy a osobno dziewczynki? Co mógłby robić chłopiec na ZPT kiedy akurat wypadałby temat przyszywania guzików???

Bardzo mocno odczuwa się na południu podział funkcji w społeczeństwie. Nawet jeśli w rodzinie sobie ustawisz partnerski model zostanie on szeroko skomentowany – anonimowość i intymność tu średnio istnieje. Społeczeństwo sumiennie wykonuje swoje obowiązki strażnika.


 

Przykłady można mnożyć. Bo to, że wszyscy jeżdżą samochodem z fabryki FIATA, piją jedną z włoskich kaw i jedząc włoski makaron wcale nie oznacza, że trzeba podkreślić swoją indywidualność popijając kawę z Brazylii. Wszystkie moje dyskusje z Włochami kończyły się konkluzją, że Fiat jest najlepsza (bo jak wiadomo samochód jest kobietą). Lepsza od BMW, HONDY i innego importu.

 

Chyba zasadnicza różnica między Polakami a Włochami jest taka, że Polak sam sobie porozkminia jakieś opcje, poszpera w necie, a potem robi po swojemu. A obiad albo obiado-kolację zje wtedy kiedy brzuch zawoła albo czas pozwoli.

Włoch szeroko konsultuje swoje plany i opinie, rozmawia, dyskutuje, przekonuje, jest przekonywany. Ostatecznie w wyniku powszechnych konsultacji społecznych ustala się jaką wersję, która z czasem zaczyna być ciężka do podważenia i staje się samospełniającą się opowieścią.

Si fa cosi e basta!