aperitivo

Włosi są znani ze swojej pomysłowości w tworzeniu dobrych praktyk i nowych trendów, zwłasza w kwestii smakowania życia. Dolce vita, czyli słodkie życie Włocha to czas spędzony niespiesznie, w gronie bliższych lub dalszych (w ostateczności obsługi baru, restauracji, innych kierowców na drodze czy przypadkowych przechodniów/przestojców), najlepiej przy stole albo ladzie baru. Słońce, luz… Jedną z bardziej popularnych dobrych parktyk Włocha jest, niestety mało u nas znany, zwyczaj – aperitif, czyli aperitivo.

Spotkany przypadkowo znajomy? Bar o dwa kroki! Samochód porzucony na drodze? Ach, to nic! Przynajmniej wcześniej czy później ktoś się dołączy do dyskusji: musi przecież wejść i zagadnąć o zwolnienie przejazdu ;).

Po porannym „Prendiamo un caffe’!” po południu częściej słyszy się zaproszenie na coś zimnego…

relaks przy spritz i koreczkach serowych
spritz

„Il momento dell’aperitivo”

Słowo „l’aperitivo” zawdzięcza swoje początki z łacińskiego słowa „aperire„, co oznacza „otwierać” – czyli, dosłownie rzecz ujmując, jest to sposób  na pudzenie apetytu przed kolacją. I właśnie to zwykle oznaczało: napicie się czegoś lekko alkoholowego, jak np. Prosecco (lekkie białe wino musujące) i przegryzienie przekąskami. 

Jednak dziś  „l’aperitivo” oznacza coś więcej – to kwintesencja włoskiego lifestyle’u.  Podejrzewam, że „l’aperitivo” po prostu zostało stworzone, żeby dać Włochom świetny pretekst do spotkania i możliwość wspólnego spędzenia czasu. Zwyczaj bardziej popularny jest na północy ale przyjmuje się i na południu.

Rzym park
Prosecco i patatine

Mówi się, że modę na „l’aperitivo” zapoczątkował  Antonio Benedetto Carpano, twórca Vermouth, i to w epoce kiedy rekordy popularności biła nowostka przyniesiona do Włoch – kawa.

Rodzaje drinków

Wśród alkoholowych aperitivi najbardziej popularnych wśród Włochów są niewątpliwie drinki oparte na ich rodzimych trunkach: l’Aperol, il Martini, il Vermouth, il Campari (ach, te ulubione rodzajniki!), w tym najpopularniejszy lo Spritz, il Negrone, czy l’Americano. 

Bardzo polularne są również wina wszelkiego typu a wśród nich najczęściej zamawiane „na szybkiego” lekkie, nieco musujące  il Prosecco. Poza Prosecco, w każdym barze można skosztować białe wino Spumante, czerwone Fragolino, czy Martini.

Chcąc bezalkoholowy napój zwykle prosi się o „l’aperitivo bianco” albo „l’aperitivo rosso” czyli dużo lodu wypełnione wodą sodową cytrynową lub pomarańczową w stylu San Pellegrino.

spritz
spritz – zdjęcie ze strony http://bacarotourmestre.com/thats-spritz/

Przekąski

Jako, że we Włoszech w złym smaku jest picie alkoholu bez, nawet skromnego, posiłku, napojom zwykle towarzyszy szereg przekąsek (spuntino)  takich jak smażone bruschette, kawałki pizzy (pizzette), smażone warzywa (verdura fritta), oliwki (olive), salumi i szynkę (affettati), czipsy (patatine), orzeszki ziemne (noccioline), pistacje (pistacchi), a czasami nawet i różne odsłony makaronów (pasta) – na ciepło i w sałatkach.

Współczesna wersja „l’aperitivo” zamiast zaostrzać apetyt spokojnie go hamuje! Najczęściej przekąski położone są na ladzie baru, jeśli chce się usiąść przy stoliku kelnerzy przynoszą je wraz z napojem. W rzeczywistości wszystkie te pyszne przekąski są często tak atrakcyjne i różnorodne, że często, nawet  w porze lunchu wyskakuje się na ‚l’aperitivo”!

aperitivo italiano
aperitivo italiano

W porze lunchu oraz – na północy Włoch -wieczorem po 18:00 w niektórych barach jedzenie wyłożone jest na stół i płacąc „pakiecik” np. 8-10eur można całkiem nieźle się najeść. W takim wypadku pewnie dojdą dodatkowo sery, pizzette, wędliny i koperty z jakimś nadzieniem;). Więc … jeśli podróżujesz przez piękne włoskie tereny z ograniczonym budżetem nie przegap „l’aperitivo”, które pozwoli Ci  całkiem smakowicie wypełnić brzuch! W ten również sposób, można zrobić więcej zakupów, zaoszczędzić na pobyt w lepszym hotelu a wieczorem wybrać się na romantyczną kolację!

sałatka włoska
sałatka na bazie penne, pomidorów i rukoli

Dlaczego na wszystkich zdjęciach jest ten charakterystyczny pomarańczowy błysk? Spritz… Wybór przypadkowy, pewnie podświadomość zadziałała:)!   // (piękny kolor)

  • zrobiłam się głodna i chętna na aperitivo 😀 p.s. oliwki tak bardzo na tak! i kanapeczki – cudowna tradycja!!!

    • Cudowna. Można się całkiem dobrze najeść przy okazji.:)

      • Ja nawet za bardzo na tym się nie koncentruję (aczkolwiek miło otrzymać małe conieco w środku dnia i przekąsić). Mnie tak bardzo pasują te smaki, połączenia. Nigdy mi się nie nudzą – jestem bardzo szczęśliwa jak tam jestem oraz często serwujemy w domu w podobny sposób.

  • Viennese breakfast

    Cudny zwyczaj :)

  • bardzo mi tego brakuje :} spritz był pierwszym napojem, który spożyłam w zeszłym tyg po wylądowaniu we Włoszech :} już we Wrocławiu odnalazłam w barach spritz aperol (eh, drogi), ale jeszcze nie spotkałam się z prawdziwym aperitivo z porządnymi przekąskami. Z ciekawostek, to aperitivo jest też dla niektórych wyznaczeniem pory dnia „l’ora dell’aperitivo” :-)

    • Tak, to się ceni we Włochach, że oni zawsze mają czas na stałe punkty programu dnia. Spritz też pierwszy raz dopiero we Włoszech spróbowałam. Pomimo, że słodki jest naprawdę orzeźwiający. Ale zauważyłam, że o wiele bardziej jest popularny na północy i w środkowych Włoszech, zwłaszcza w większych miastach. Na południu grunt to rodzina, grunt to normalny posiłek przy stole, z kuplami czasami się wychodzi wieczorem, ale na pizzę.

      • spritz campari dla lubiących goryczkę 😉 taak, nawet na północy nie w każdym regionie, pochodzi chyba z Veneto i tam jest pity non stop, w ligurii go chyba ledwo znają 😉

  • Z tego co wiem popularne jest również picie Prosecco z dodatkiem Sprite’a z samego rana, przed wyjściem z domu. Ma to po prostu właściwości orzeźwiające – tak potrzebne w czasie upałów. I ja bym teraz czegoś się napił :)

    • W mojej okolicy nie. Rano tylko caffè ewentualnie cappuccio. Ale rzeczywiście kedy w ciągu dnia się krąży po mieście spotyka się ze znajomymi i podchodzi na lampkę np. Prosecco. Najlepsze jest to, że pije się przy ladzie i szybko – jak caffè. Na takim upale momentalnie uderza.

  • Karolina Malicka

    Swietny blog! Bardzo podoba mi sie Twoj styl pisania no i rzeczy o ktorych piszesz, bo sama mieszkam we Wloszech od 8 lat. Wrzucam do ulubionych i bede podczytywac! Pozdrawiam!

  • Ola

    Podoba mi się to dolce vita 😉 Lubie też dolce far niente 😉

  • Tak jest, aperitivo to bardzo miła praktyka, nieważne czy to Spritz czy Prosecco. Często bywałem w Lombardii, gdzie dość popularne było również Porto z gingerino. Właśnie, mam jeszcze parę buteleczek – lecę schłodzić gingerino, bez alkoholu ale na lato idealne 😉

  • Aperitif jest też dobry na zło całego dnia. Do dziś wspominam pierwsze dni w nowej pracy, po której z drugą nowo przyjętą codziennie chdziłyśmy na wczesne aperitivo, żeby obgadać szefa :-D. Po takim aperitivo od razu świat wydawał mi się piękniejszy. Uważam, że ten zwyczaj jest jednym z fajniejszych we Włoszech :-).

    • W tym przypadku aperitivo świetnie spełnioło swoją funkcję 😉

  • Sałatka wygląda pięknie. Może już w tym miesiącu będę mogła taką gdzieś we Włoszech przetestować 😉

  • Chyba czas przenieść Włochy do Polski :)

  • Swietne!

  • Zakochałam się w ubiegłym roku w Aperol Spritz :) Teraz Prosecco i Spritz stała pozycja w domu – niezależnie od pory dnia i roku 😀